64-letni Johnson otrzyma swoisty „złoty parasol” obejmujący m.in. 56 mln dolarów w gotówce, akcje, bonusy i inne świadczenia. Oprócz tego pod kontrolą Johnsona znajdują się też akcje producenta ketchupu o wartości blisko 100 mln USD.

Johnson, który był szóstym dyrektorem generalnym Heinza, zaczął kierować spółką w 1998 r. Przeprowadził około 40 akwizycji, pomagając wejść firmie i z sukcesem rozwijać się na rynkach wschodzących. W jej portfolio znalazły się m.in. polskie Pudliszki. W ostatnim roku finansowym przychody amerykańskiego koncernu zwiększyły się o 8,8 proc. do poziomu 11,7 mld USD.
Wielkość odprawy odzwierciedla sukcesy jakie odniosła spółka pod kierownictwem Bila Johnsona. To była bardzo udana 15-letnia kadencja – wyjaśnia Michael Mullen, rzecznik firmy.
Wynagrodzenie Johnsona, w roku finansowym kończącym się w marcu to kwota 16,2 mln USD, a w jej skład wchodzi 1,3 mln pensji.
Nowi właściciele zapłacili za Heinza, wliczając w to zadłużenie firmy, około 28 mld USD.
