Zadziwiająco dobry przebieg miały czwartkowe notowania na amerykańskich giełdach. Po dosyć nudnym i mało wyraźnym początku, druga połowa sesji stała pod znakiem dominacji strony popytowej. Zaowocowało to bardzo silnym wzrostem indeksów, który zainspirowała głębsza korekta na rynku ropy.
Podane przed rozpoczęciem kwotowań dane makro nie dały jednoznacznej odpowiedzi o kondycji największej gospodarki świata. Liczba tzw. nowych bezrobotnych spadła wprawdzie bardziej niż oczekiwano, ale wzrost wydajności pracy okazał się najniższy od dwóch lat. I choć wydajność była nieco wyższa od pesymistycznej prognozy ekonomistów, popsuła na kilka godzin nastroje na parkietach.
Dopiero doniesienia o poważniejszym spadku cen ropy obudziły graczy. Cena baryłki surowca na giełdzie nowojorskiej w dostawach grudniowych spadła aż o ponad 2 USD do 48,85 USD. To bardzo pozytywny sygnał dla giełd, ale ciężko oczekiwać, by zapowiadał trwalszą tendencję. Wybór na nowego-starego prezydenta George W. Busha, zdaniem wielu ekspertów oznaczać będzie zaostrzenie napięcia politycznego na rynku ropy.
Z grona amerykańskich blue chipów szczególnie dobrze prezentował się w czwartek Wal-Mart.
Największa na świcie sieć supermarketów poinformowała o 2,8 proc. wzroście sprzedaży w październiku. Zapowiedziała też, że w trzecim kwartale jej sprzedaż będzie rosła w tempie zbliżonym do górnej granicy prognozowanego wcześniej zakresu. Kurs Wal-Mart zyskał ponad 2,5 proc.
Gwiazdą sesji została jednak Altria, zyskując około 9 proc. To efekt deklaracji o podjęciu prac nad zwiększeniem wartości udziałów akcjonariuszy. W grę wchodzić może nawet wyodrębnienie kilku oddziałów ze struktur koncernu. Zyskały przy okazji notowania spółek zależnych. Wartość papierów Kraft Foods, ramienia spożywczego podskoczyła o ponad 3 proc.
Po przeciwnej stronie barykady znalazły się papiery Pfizera. Gigant farmaceutyczny stracił około 2 proc. po tym, jak na rynek dotarła informacja o kilku zgonach wywołanych stosowaniem jednego z jego leków.
Ostatecznie, wartość indeksu Dow Jones IA podskoczyła o 1,75 proc. osiągając w trakcie sesji najwyższą od połowy września wartość. Znacznie słabiej było na rynku technologicznym, gdzie przecena walorów Qualcommu ograniczyła zwyżkę indeksu Nasdaq Composite do „jedynie” 0,96 proc.