Gliwice zbudują obwodnicę

Dominika Malik
opublikowano: 2000-11-14 00:00

Gliwice zbudują obwodnicę

Urząd Miejski w Gliwicach zamierza przeznaczyć na budowę obwodnicy południowo-zachodniej około 180 mln zł. Zarząd miasta Gliwice planuje budowę obwodnicy południowo-zachodniej, o długości 10,5 km. Inwestycja ma rozpocząć się wiosną 2001 r. Ukończone zostały już prace nad projektem technicznym obiektu, a jeszcze w listopadzie zostaną skierowane do RM plany zagospodarowania przestrzennego.

— Chcemy skierować na obwodnicę cały ruch tranzytowy i międzydzielnicowy, który przebiega teraz przez centrum miasta – mówi Janusz Moszyński, wiceprezydent Gliwic.

Koszt budowy obwodnicy ma wynieść około 180 mln zł. Miasto z własnego budżetu wyłoży około 60 mln zł, natomiast pozostałą kwotę gmina chce uzyskać z funduszu PHARE lub Europejskiego Banku Inwestycyjnego oraz długoterminowych kredytów bankowych.

— Zamierzamy wziąć kredyt, który będziemy mogli spłacać nawet przez 15 lat, z okresem karencji do pięciu lat — wyjaśnia Janusz Moszyński.

Pierwsza nitka obwodnicy połączy ul. Pszczyńską z drogą krajową numer 4. Jej budowa potrwa do 2002 roku i ma kosztować około 100 mln zł. Większość budowanych tam skrzyżowań będzie na razie sterowana sygnalizacją świetlną. Dopiero w kolejnym etapie, wraz z powstawaniem odcinków drugiego pasa jezdni, niektóre skrzyżowania zostaną wymienione na bezkolizyjne. Na wykonawcę poszczególnych odcinków trasy gmina będzie stopniowo ogłaszała przetargi.

Tereny, na których powstanie obwodnica, to w 95 proc. obszary nie zabudowane. Jednak w kilku miejscach przebieg trasy pokrywa się z terenami, na których są położone domy jednorodzinne, oraz około 60 m od naroży dwóch bloków mieszkalnych. Właściciele nieruchomości złożyli już protesty do Rady Miejskiej Gliwic. Termin rozpoczęcia budowy jest więc uzależniony od tego, w jaki sposób zostaną one potraktowane. Stanie się to podczas sesji RM — 16 listopada. Jeśli radni protesty odrzucą, mieszkańcy mają jeszcze prawo odwołać się do Naczelnego Sądu Administracyjnego. W takim przypadku gmina będzie wiedziała, czy takie protesty dotarły do NSA do 20 grudnia. DM