Globe Trade Center (GTC) właśnie wyszło z najgorszego okresu — zapewnia zarząd spółki po publikacji wyników za zeszły rok. Grupa zanotowała 177 mln EUR straty netto, spowodowanej głównie przeszacowaniem wartości aktywów. To więcej, niż spodziewali się analitycy, ale mimo to rynek zareagował optymistycznie. Kurs akcji wzrósł wczoraj o 4,15 proc.
Erez Boniel, członek zarządu ds. finansowych, zwraca jednak uwagę na to, że spółka zmniejszyła zadłużenie z 1,2 mld EUR na koniec 2012 r. do 992 mln EUR. Spadło też średnie oprocentowanie zadłużenia — z 5 do 4,3 proc. oraz do 4 lat i 9 miesięcy, z 3 i 9, wydłużył się średni termin zapadalności.
— Czas stabilizowania sytuacji płynnościowej spółki już się zakończył, zaczynamy myśleć o przyszłości — mówi Alain Ickovics, prezes spółki.
— Najważniejsze, co wpływa na wyniki GTC, to wyraźna presja najemców na stawki czynszowe. Tu dobrych wiadomości nie ma, naciski są silne zarówno w Polsce, jak i w pozostałych strategicznych dla spółki krajach — mówi Maciej Wewiórski z IDMSA.
Nowy sternik
Przyszłość to nowa strategia, związana z przejęciem kontroli nad firmą przez Lone Star. Gotowa jeszcze nie jest, ale zarząd już zna jej główne kierunki. Zamiast budować na borykającym się z kłopotami południu Europy, spółka będzie przejmować okazyjne nieruchomości komercyjne generujące przychody i mające potencjał zwiększenia wartości. Szuka ich w polskich miastach regionalnych oraz stolicach innych krajów, które uznaje za strategiczne.
— Zakładamy, że możemy przejąć aktywa warte nawet 70-100 mln EUR — mówi Erez Boniel. Strategię przejmowania starszych galerii handlowych, które trzeba zmodernizować, przyjęło w 2012 r. Echo Investment. Bez widocznych rezultatów. Skąd GTC weźmie na to pieniądze?
— Na początek mamy trochę gotówki z niedawnego podniesienia kapitału. Resztę sfinansujemy ze sprzedaży aktywów spoza głównej działalności, np. inwestycji mieszkaniowych czy działek na południu Europy. W tegorocznymbudżecie założyliśmy konserwatywnie, że z tego źródła pozyskamy 15-30 mln EUR — twierdzi Erez Boniel.
Galerie z zamrażarki
Pomysł chwali Maciej Wewiórski, m.in. dlatego, że przy takich inwestycjach nie trzeba czekać kilku lat na pierwsze przychody.
— Na rynku jest bardzo dużo nieruchomości, które można pozyskać za relatywnie niską cenę i przy niewielkim nakładzie pieniędzy i wysiłku zdecydowanie poprawić ich wartość. Myślę, że GTC jest w stanie podjąć takie ryzyko, bo przygotowanie zupełnie nowego projektu w Polsce wcale nie jest łatwiejsze — mówi Maciej Wewiórski.
W planach budowlanych priorytetem dla spółki jest budowa dwóch galerii handlowych w Warszawie: Galerii Wilanów — niezmiennie od 2010 r., Galerii Północnej na Białołęce — od 2011 r.
— Nie rozpoczęliśmy do tej pory budowy z przyczyn administracyjnych, zupełnie od nas niezależnych. Zakładamy jednak, że obie będą gotowe na sezon bożonarodzeniowy 2016 r. Budowa przynajmniej jednej powinna ruszyć w tym roku — mówi Alain Ickovics.