GM i makro wymusili przecenę

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2005-10-28 00:00

Czwartkowe notowania na amerykańskich parkietach zdominowane zostały przez stronę podażową. Przez niemal całą sesję giełdowe indeksy spadały pod naporem słabych danych makro. Na skutek mniejszego popytu na samoloty, komputery oraz sprzęt telekomunikacyjny, wskaźnik zamówień na dobra trwałego użytku spadł we wrześniu o 2,1 proc. Ekonomiści byli większymi optymistami i zakładali spadek o 1,5 proc.

Nieco niższa od zakładanej przez analityków okazała się również sprzedaż nowych domów w USA. Wzrosła ona we wrześniu o 2,1 proc., do 1,222 mln w ujęciu rocznym. Prognoza mówiła o 1,25 mln domów. Sytuacji nie uspokoił raport z rynku pracy. Liczba „nowych bezrobotnych” spadła o 28 tys. do 328 tys. Według założeń miała wynieść 340 tys. W prestiżowej średniej Dow Jones szczególnie negatywnie prezentowały się walory General Motors. Największy na świecie producent samochodów, który w przyszłym roku może stracić pozycję lidera na rzecz Toyoty odnotował spadek kursu akcji do najniższego poziomu od dwóch tygodni. Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych prowadzi dochodzenie w kwestii sposobu księgowania przez spółkę środków z funduszu emerytalnego oraz transakcji z Delphi. Dodatkowo, odżyły spekulacje związane z ewentualnym ogłoszeniem bankructwa przez GM.

Silnie spadały też kwotowania koncernu farmaceutycznego Johnson & Johnson. Departament Żywności i Leków wydał negatywną decyzję odnośnie jednego ze specyfików produkowanych przez spółkę (Dapoxetine). Najsilniejszym blue chipem został w czwartek Verizon Communications. Gigant telekomunikacyjny pobił w III kwartale prognozy analityków, głównie dzięki biznesowi bezprzewodowemu oraz rekordowej liczbie nowych użytkowników szerokopasmowego internetu.