
Naprawy, które mogą rozpocząć się jeszcze w tym miesiącu, nastąpią po tym, gdy GM po raz drugi w ciągu niespełna roku wycofał egzemplarze modelu Bolt z lat 2017-2019. Po pierwszej akcji serwisowej zgłoszono dwa pożary, w tym jeden w aucie, które zostało nią objęte.
GM, największy amerykański producent samochodów, stwierdził w poniedziałek, że zastąpi wycofane moduły akumulatorów litowo-jonowych nowymi modułami, zamiast wymieniać całe zestawy. „Obudowa akumulatora, okablowanie i inne elementy nie są wadliwe i nie wymagają wymiany” - napisał koncern w oświadczeniu.
Wadliwe akumulatory zostały wyprodukowane w południowokoreańskiej fabryce LG Chem. Firma potwierdziła, że zidentyfikowała obecność dwóch rzadkich wad produkcyjnych i dodała, że będzie współpracować z GM w działaniach mających na celu wyeliminowanie usterek.
GM zasugerował właścicielom ładowanie pojazdu po każdym użyciu i unikanie rozładowywania akumulatora poniżej ok. 70 mil zasięgu, co zmniejszy ryzyko wystąpienia pożaru. Nadal zaleca także parkowanie aut na zewnątrz budynków.