GM ma chrapkę na Śląsk

Małgorzata Grzegorczyk, Paweł Janas
opublikowano: 2010-04-27 06:37

Mamy szansę na nowy projekt motoryzacyjny. GM chce jednak grantu, a resort finansów się krzywi. Amerykanie są gotowi wydać 325 mln zł i zatrudnić 150 osób.

Produkcja nowej pandy w fabryce Fiat Auto Poland w Tychach przeszła nam koło nosa. Nie znaczy to jednak, że branża motoryzacyjna bierze z Polską rozbrat. Przeciwnie. Znów mamy szansę na sporą inwestycję. Z informacji "PB" wynika, że General Motors rozważa w Polsce projekt, na który może wydać 325 mln zł i stworzyć 150 miejsc pracy. Sławomir Majman, prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ) potwierdza, że prowadzi rozmowy z amerykańską firmą.

Sławomir Majman, prezes PAIIZ
Sławomir Majman, prezes PAIIZ
None
None

— Chodzi o innowacyjną technologię, która na świecie istnieje od mniej niż roku. To sześć procesów technologicznych, w których powstają części do Astry IV — ujawnia Sławomir Majman.

— Biorąc pod uwagę sukces rynkowy nowej Astry, rozważamy "uelastycznienie" produkcji naszej fabryki w Gliwicach. Trzeba jednak podkreślić, że na razie żadna decyzja w tej sprawie nie została podjęta — mówi "PB" Andreas Kroemer, menedżer w dziale komunikacji korporacyjnej GM Europe.

Polski oddział walczy o projekt z Niemcami i Rosją. Nowa inwestycja GM może zostać objęta Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną (KSSE). Wtedy inwestor uzyska zwolnienia podatkowe.

Do inwestycji w Polsce może też przekonać zarząd GM grant od rządu. Firma ubiega się o program wieloletniego wsparcia, w którym miałaby otrzymać 16 mln zł. Niestety, ostatnio projekt GM trafił na opór Ministerstwa Finansów (MF), które sprzeciwia się także grantom dla sześciu innych inwestycji.

Czy Polska ma szanse uzyskać tę inwestycję? Czytaj we wtorkowym "Pulsie Biznesu".

KUP ONLINE>>