SEUL (Reuters) - Największa fabryka należąca do zbankrutowanego koncernu samochodowego Daewoo może nie trafić w ręce amerykańskiego General Motors (GM). Korea Południowa rozważa możliwość wyłączenia fabryki w Pupyong z rozmów z Amerykanami, podała w piątek lokalna gazeta.
"Musimy mieć jakąś alternatywę, na wypadek gdyby pojawiły się kłopoty z pakietem sprzedaży obejmującym fabrykę w Pupyong" - powiedział dziennikowi Chosun Ilbo anonimowy przedstawiciel rządu.
Główny wierzyciel Daewoo, Korea Development Bank nie chciał potwierdzić tej informacji.
"Nie możemy potwierdzić tej wiadomości. Uzgodniliśmy z General Motors, że nie będziemy ujawniać żadnych szczegółów negocjacji do czasu ich zakończenia" - powiedział rzecznik prasowy banku.
Zdaniem mediów GM i wierzyciele Daewoo nie mogą dogadać się w kwestii ceny i warunków przejęcia bankruta. Amerykański koncern dał ostatnio jasno do zrozumienia, że cena jaką zapłaci za Daewoo, byłaby niższa jeśli w pakiecie znalazłaby się fabryka Pupyong, podała gazeta.
Zdaniem gazety rozmowy mogą się załamać, jeśli cena oferowana przez GM będzie dużo niższa niż oczekują wierzyciele Daewoo.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))