Gmina chce przejąć hutę od Stalexportu

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2002-01-16 00:00

Stalexport ma kłopoty z przeforsowaniem programu restrukturyzacji Huty Ostrowiec i wydzieleniem z niej spółek. Projekt wetuje gmina, która chce, by stalową spółkę przejęła należąca do niej Miejska Energetyka Cieplna.

18 stycznia nadzwyczajne walne zgromadzenie Huty Ostrowiec zdecyduje, czy ze spółki uda się wydzielić zakłady produkcyjne, a samą firmę w przyszłości postawić w stan likwidacji. Będzie to już trzeci etap NWZA na temat uzdrowienia firmy.

— Z powodu niskich kapitałów własnych spółki musieliśmy zwołać NWZA, by zapytać akcjonariuszy o zgodę na kontynuowanie działalności — mówi Grzegorz Zarębski, prezes Huty Ostrowiec.

Na wcześniejszym spotkaniu akcjonariusze zgodzili się, opierając się na przedstawionym przez zarząd programie restrukturyzacji. Z huty mają zostać wydzielone spółki, w których udziały w zamian za długi przejęliby wierzyciele zabezpieczeni wpisami na hipoteki. Chodzi o blisko 300 mln zł wierzytelności zabezpieczonych przez banki i Stalexport. Następnie wierzyciele udziałowcy odsprzedaliby walory oddłużonych spó- łek innym inwestorom.

NWZA zdecydowało więc, że huta będzie istnieć, mimo że jeszcze nie zgodziło się na realizację programu restrukturyzacji.

— W piątek do rozpatrzenia pozostał tylko jeden punkt — jest nim właśnie wydzielenie majątku. Jednak gmina już zapewniła, że nie zgadza się na te działania, podkreślając, że ma inny pomysł na wyprowadzenie huty z zapaści — informuje prezes Zarębski.

Marek Cywiński, członek rady nadzorczej huty z ramienia Stalexportu, dodaje, że urząd miasta zaproponował, by hutę przejęła spółka Miejska Energetyka Cieplna. Do gminy należy 51 proc. jej udziałów, a pozostały pakiet znajduje się w rękach Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska.

— Dziś odbędzie się sesja Rady Miasta, która zdecyduje, czy MEC jest zainteresowany projektem. Planowane jest także zgromadzenie wspólników firmy. Mamy też projekt alternatywny. Ofertą zainteresowana jest Agencja Rozwoju Lokalnego — mówi Marek Nowak, odpowiadający za kontakty Urzędu Miasta z prasą i prezes ARL. Nie ujawnia on pomysłów na restrukturyzację huty.

Marek Cywiński podkreśla natomiast , że Stalexport spodziewa się, że potencjalny kupiec przedstawi plan naprawczy.

Marek Nowak nie ukrywa, że pożądane byłoby włączenie spółki do mającego powstać holdingu Polskie Huty Stali.Podkreśla, że nie będzie to łatwe, bo ustawa o restrukturyzacji hutnictwa mówi o wejściu do PHS hut: Katowice, Sendzimira, Cedler i Florian. Nie wiadomo też, w jaki sposób holding miałby spłacić długi Huty Ostrowiec. Gdyby konsolidacja się udała, Stalexport za blisko 180 mln zł należności w hucie mógłby objąć akcje holdingu, choć chętniej przejąłby Centrostal Górnośląski. Ten bowiem, ma także trafić do PHS. Trudniej byłoby z uregulowaniem zobowiązań huty wobec banków. Sięgają około 130 mln zł, a środków z obligacji, które dla PHS ma wyemitować Agencja Rozwoju Przemysłu, dla HO nie wystarczy. Jeśli huta do PHS nie trafi, to nie wiadomo, czy i w jaki sposób Stalexport i banki odzyskają pieniądze. Spółka wciąż ma jednak szansę restrukturyzacji huty na własnych warunkach.

— Mamy wystarczającą liczbę głosów, by NWZA podjęło decyzję o wydzieleniu majątku. Chcemy jednak dać szansę na przedstawienie innych modeli restrukturyzacji — mówi Marek Cywiński.