Gminy doceniły termomodernizację

  • Anna Pronińska
opublikowano: 14-06-2013, 00:00

Samorządy już wiedzą, że poprawa efektywności energetycznej budynków się opłaca

— Bez kompleksowej termomodernizacji obiekty użyteczności publicznej nie mogłyby współcześnie funkcjonować z przyczyn ekonomicznych i ekologicznych — mówi Michał Zaleski, prezydent Torunia, zagorzały zwolennik termomodernizacji. Zanim trafił do ratusza, przez kilkanaście lat kierował największą w mieście spółdzielnią mieszkaniową, więc termomodernizacja budynków nie jest mu obca.

Zobacz więcej

WIĘCEJ NIŻ STYROPIAN: Eksperci przekonują, że w inwestycjach termomodernizacyjnych nie chodzi tylko o ocieplenie budynków styropianem. To zmniejszenie utraty energii przez zarządzanie temperaturą, produkcją energii i oświetleniem. [FOT. WM]

— Zarządzamy 120 budynkami użyteczności publicznej i od lat systematycznie inwestujemy w ich termomodernizację, w tym wymianę okien i stropów, docieplenie ścian, regulację instalacji centralnej i ogrzewania. Bez tych inwestycji rachunki byłyby koszmarne, a tak w pierwszych latach osiągamy efekty oszczędności nawet do 40 proc. zużycia energii cieplnej i kilku procent elektrycznej. Warto przeprowadzać termomodernizację, bo oszczędności są na lata — mówi Michał Zaleski.

Wsparcie funduszu

Teraz Toruń stara się o dofinansowanie termomodernizacji siedmiu szkół. W jego ślady mogą pójść inni samorządowcy, korzystając choćby z kolejnego programu wsparcia Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW).

— Termomodernizacja jest elementem wieloletniej strategii NFOŚiGW. Przeznaczane są na nią duże sumy — mówi Witold Maziarz, rzecznik NFOŚiGW. Do 12 sierpnia trwa nabór wniosków w nowym programie (PL04 Oszczędzanie energii i promowanie odnawialnych źródeł energii). Dotyczy on dofinansowania projektów związanych z poprawą efektywności energetycznej w budynkach użyteczności publicznej. Wsparcie przeznaczone jest dla jednostek sektora finansów publicznych oraz podmiotów niepublicznych realizujących zadania publiczne. Prezydent Torunia popiera sięganie po dofinansowanie, choć jego miasto nie uniknęło przy tym problemów.

— Liczymy na zwrot części kosztów dzięki dofinansowaniu, ale dysponent pieniędzy — resort gospodarki — postawił warunek, że w budynkach objętych termomodernizacją można wynająć maksymalnie 15 proc. powierzchni. Szkoły wynajmują pomieszczenia, bo zależy im na każdym złotym. Na tym tle powstał problem z interpretacją przepisów. Szkoda, że formalizm może zepsuć coś dobrego. Na szczęście termomodernizacji nie cofniemy — mówi Michał Zaleski.

Alternatywą PPP

Niektóre gminy i miasta przecierają inny szlak — partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). Wśród nich jest gmina Radzionków, która termomodernizacją w PPP objęła pięć obiektów oświatowych. — W pierwszym roku w Radzionkowie oszczędności w zużyciu energii cieplnej wyniosły 55 proc., w kolejnym już 56,89 proc. To prekursorski projekt w PPP, dlatego interesują się nim samorządowcy z całej Polski — mówi Marek Tobiacelli, dyrektor ds. efektywności energetycznej w realizującym projekt Siemensie. Podkreśla, że efektywność polega nie tylko na zmniejszeniu utraty energii przez budynki.

— To także ograniczenie jej zużycia przez zarządzanie m.in. temperaturą, produkcją energii i oświetleniem. Plusem systemu jest jego otwartość umożliwiająca sukcesywne podłączanie do niego dowolnej liczby obiektów — tłumaczy dyrektor z Siemensa. Rafał Cieślak, radca prawny z Kancelarii Doradztwa Gospodarczego Cieślak & Kordasiewicz, jest przekonany, że termomodernizacja obiektów użyteczności publicznej w ramach PPP zyska na popularności.

— Sukcesy Radzionkowa oraz podwarszawskiego Karczewa [termomodernizacja objęła 11 obiektów — red.] dowodzą, że PPP z powodzeniem sprawdza się w tego typu przedsięwzięciach. Na etapie negocjacji wykonawcy proponują optymalne rozwiązaniatechniczno-technologiczne. W rezultacie uzyskiwane są wymierne oszczędności finansowe i pożądany efekt ekologiczny — mówi Rafał Cieślak. Podkreśla, że PPP nie kończy się na pracach termomodernizacyjnych.

— Po ich przeprowadzeniu partner prywatny ma obowiązek utrzymania obiektów, jak też zarządzania gospodarką energetyczną i cieplną. Dzięki temu strona publiczna zyskuje podwójnie — spłaca inwestycję z oszczędności, których poziom gwarantowany jest przez wykonawcę. Ponadto, partner prywatny bierze na siebie wiele innych rodzajów ryzyka projektowego, w tym związanego z finansowaniem robót budowlanych, co ma istotne znaczenie w świetle m.in. wpływu zobowiązań z umowy o PPP na limity zadłużenia w samorządach — mówi Rafał Cieślak.

Kancelaria prowadzi już kilka przedsięwzięć w zakresie termomodernizacji.

— To m.in. projekt w Bytomiu, który zamierza objąć PPP aż 17 obiektów. Do podobnych przedsięwzięć przygotowują się Wrocław, Warszawa i Płock oraz wiele mniejszych gmin. Oznacza to, że samorządowcy dostrzegli wymierne korzyści z zastosowania formuły PPP do modernizacji energetycznej obiektów publicznych. Część nakładów inwestycyjnych może zostać sfinansowana z dotacji NFOŚiGW przyznawanej w ramach tzw. GIS. Na rynku są partnerzy prywatni dysponujący wiedzą technologiczną i kapitałem umożliwiającym zaangażowanie się w PPP. I właśnie termomodernizację w PPP rekomendowałbym podmiotom publicznym — mówi Rafał Cieślak.

2,5 mld zł Tyle pieniędzy NFOŚiGW przeznaczy na dofinansowanie termomodernizacji budynków w latach 2008-14.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu