Gminy mają alternatywę dla RCB

SMS-y informujące o anomaliach pogodowych to nie tylko domena rządu. Własne komunikaty rozsyłają setki samorządów.

10 sierpnia mieszkańcy kilku województw zostali zaskoczeni wiadomością SMS, od RCB (Rządowego Centrum Bezpieczeństwa). „Uwaga! Dziś gwałtowne burze, silny wiatr i ulewny deszcz. Miejscami grad. Unikaj otwartych przestrzeni, zabezpiecz dobytek. Śledź komunikaty pogodowe” — brzmiał komunikat. Otrzymali go wszyscy właściciele telefonów komórkowych, którzy znajdowali się w województwach, w których tego dnia potencjalnie mogły wystąpić anomalie pogodowe. Wielu z nich nie zobaczyło tego dnia ani gradu, ani deszczu.

Zobacz więcej

Fot .Pawel-Wyszomirski - FORUM

„Trwa pilotaż systemu ostrzegania SMS-ami przed zagrożeniami — Alert RCB” — informuje na stronach internetowych rządowa jednostka (finansowana jest z budżetu państwa). Docelowo (w grudniu 2018 roku) ostrzeganie zostanie zawężone do poziomu powiatu — komunikat dotrze tylko tam, gdzie wystąpić może rzeczywiste zagrożenie.

SMS od gminy

Tymczasem niektóre samorządy zainwestowały już we własne systemy ostrzegania.

— Z naszych usług obecnie korzysta ponad 190 instytucji publicznych, ponadto wiemy o ok. 130 urzędach korzystających z rozwiązań komunikacji SMS udostępnianych przez innych polskich operatorów. Przykładami takich urzędówsą UM Katowice, M. St. Warszawa, UM Poznań, UM Tychy, Kujawsko-Pomorski Urząd Wojewódzki, UM Legnica — mówi Andrzej Ogonowski, dyrektor ds. PR w firmie SMSAPI.

Spółka jest operatorem systemów masowej wysyłki SMS-ów, z których korzystają m.in. firmy, żeby informować o promocjach. Urzędy, podobnie jak RCB, czerpią informacje pogodowe głównie z komunikatów wysyłanych przez Instytut Metrologii i Gospodarki Wodnej oraz z centrów zarządzania kryzysowego, działających w danym rejonie.

Dodatkowo samorządy informują mieszkańców SMS-ami np. o planowanych utrudnieniach drogowych albo ważnych wydarzeniach.

— Na poziomie lokalnym istotne są także inne sprawy, takie jak terminy opłat, obsługa w urzędzie, ale również wydarzenia kulturalne i sportowe. Lokalna społeczność na wiele sposobów korzysta ze zwykłychSMS-ów, ale z pewnością bezpieczeństwo mieszkańców jest najważniejsze — mówi Zbigniew Anioł z urzędu miasta w Świętochłowicach.

Zamiast aplikacji

Andrzej Ogonowski przekonuje, że SMS-y sprawdzają się lepiej niż bardziej zaawansowane technologicznie aplikacje na smartfony, choć te z pewnością dają o wiele szersze możliwości w komunikowaniu się z mieszkańcami.

— Według naszej wiedzy obecnie takie aplikacje są dostępne w około 50 urzędach miejskich, jednak samo rozwiązanie komunikacji z wykorzystaniem aplikacji jest bardzo zawodne. Spowodowane jest to częstymi zmianami telefonów (wówczas ktoś ponownie musi zainstalować aplikację), brakiem połączenia z internetem czy też wyłączeniem powiadomień push. A SMS dociera zawsze na numer, który znajduje się akurat w zasięgu sieci GSM — mówi Andrzej Ogonowski.

W przypadku wysyłki z urzędu gminy użytkownik telefonu musi wyrazić wcześniej zgodę na otrzymywanie informacji. SMS-a dostanie więc, niezależnie od tego, czy przebywa akurat w domu, czy wyjechał na wakacje do innej gminy czy województwa. Rządowa wysyłka działa inaczej.

— Rządowe Centrum Bezpieczeństwa nie ma dostępu do naszych numerów — w sierpniu skorzystało z pomocy operatorów komórkowych, powiadamiając ich, że należy wysłać ważne ostrzeżenie ze stacji przekaźnikowych znajdujących w pobliżu miejsc zagrożonych ostatnio gwałtownymi burzami — tłumaczy Andrzej Ogonowski.

Na mocy umów podpisanych z operatorami komórkowymi RCB może skorzystać z ich pomocy bezpłatnie i niezwłocznie, gdy tylko pojawi się kryzysowa sytuacja.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Gminy mają alternatywę dla RCB