Gminy razem kupią tańszy prąd

MBE
opublikowano: 2011-07-20 11:14

1 mln zł chcą zaoszczędzić samorządy z Dolnego Śląska dzięki wspólnemu dostawcy energii. Olsztyn już oszczędza.

27 samorządów z Dolnego Śląska stworzyło grupę zakupową, dzięki której zaoszczędzą na energii elektrycznej. Pomysłodawcą inicjatywy jest Robert Raczyński, prezydent Lubina. W zeszłym roku miastu po raz pierwszy ogłosiło przetarg na jednego dostawcę energii. Po tym jak kilkanaście samorządowych jednostek organizacyjnych, m.in. szkoły, przedszkola i urząd miasta utworzyły minigrupę zakupową na kupnie energii miasto zaoszczędziło 300 tys. zł
- Udało się nam tyle zaoszczędzić, gdyż dostaliśmy rabat na energię, a dodatkowo mamy gwarancję stałej ceny przez cały okres trwania umowy W tym roku prezydent postanowił przekonać do swojego pomysłu inne samorządy - mówi Krzysztof Maj, rzecznik prasowy prezydenta Lubina.

None
None

W nowy projekt oprócz Lubina chcą zaangażować się m.in.: powiat legnicki, lubiński i polkowicki oraz miasta: Głogów, Prochowice, Ścinawa, Polkowice, Przemków, Złotoryja i Bolesławiec. Sam Lubin na zakup energii elektrycznej wydaje rocznie około 3 mln zł.
W przyszłym miesiącu grupa ogłosi przetarg, w którym wyłoni jednego dostawcę energii elektrycznej. Samorządy liczą, że w miejskich kasach zostanie dzięki temu w sumie około 1 mln zł.
- Przygotowujemy w tej chwili audyty energetyczne, czyli obliczamy konkretną moc potrzebną w danych punktach. Z szacunków wynika, że będziemy potrzebowali 55 tys. MWh - mówi Krzysztof Maj.

O tym, że energia elektryczna może być tańsza przekonał się Olsztyn. Warmińsko-mazurskie miasto stworzyło program „Tańsza energia dla Olsztyna”, do którego przystąpiły jednostki samorządowe, które muszą organizować przetargi na zakup energii. Dzięki temu w 2010 r. zaoszczędziło ponad 2 mln zł.
- Teraz znów przygotowujemy się do przetargu dla jednostek publicznych. Chcemy jednak poszerzyć naszą grupę o jednostki kultury, które nie podlegają prezydentowi, a strukturom marszałkowskim, po to, by ulżyć budżetowi teatru czy innych inicjatyw kulturalnych. Dzięki poprzednim przetargom mamy nie tylko wiedzę merytoryczną, ale i  doświadczenie - mówi Karol Więckowski, doradca prezydenta Olsztyna.

W ubiegłym roku miasto zaproponowało przyłączenie się do programu odbiorcom komercyjnym. Ci jednak podchodzą do tematu z dużą dozą nieufności.
- Odbiorcy niepubliczni się do nas nie garną, ale my się nie poddajemy i nadal namawiamy ich do stworzenia własnej grupy zakupowej. Chcemy dzielić się z nimi swoim doświadczeniem - zapewnia Karol Więckowski.
W tym roku, według prognoz, w kasie Olsztyna dzięki grupie zakupowej zostanie ponad 2,7 mln zł.