Gminy razem taniej kupią prąd

TM
opublikowano: 2011-09-21 00:00

Samorządy z Dolnego Śląska traktują budżety jak finanse firm. I starają się o zysk.

Na biednego nie trafiło — tak z przekąsem o gminach i miastach z rejonu Lubina, Głogowa i Polkowic mówią samorządowcy z innych części kraju. Z zazdrością patrzą na KGHM, który jest nie tylko możnym pracodawcą, ale i znaczącym płatnikiem lokalnych podatków. To jednak nie zwalnia wójtów, burmistrzów i prezydentów z tego regionu z myślenia o stronie kosztowej. 32 samorządy przystąpiły do grupy zakupowej, która liczy na niższe koszty zakupu energii elektrycznej. Szlak przetarł w ubiegłym roku Robert Raczyński, prezydent Lubina, który — konsolidując zakupy podległych mu jednostek — zredukował roczne koszty o 300 tys. zł. I to właśnie Lubin ogłosił w imieniu wszystkich członków grupy zakupowej przetarg. Samorządy zgłosiły w nim zapotrzebowanie na 45,07 mln kWh. Wartość zamówienia szacują na 11,7-13 mln zł (bez VAT). — Liczymy, że oszczędności wszystkich samorządów sięgną miliona złotych — mówi Krzysztof Maj, rzecznik prezydenta Lubina. — Wysoki budżet, którym dysponują Polkowice, to jedno, ale trzeba się jeszcze nauczyć dobrze te pieniądze wydawać. Dysponowanie budżetem gminyjest jak prowadzenie firmy. Cieszy każda zaoszczędzona złotówka, każdy grosz jest jak wypracowywanie zysku w korporacji, tyle że ja ten umowny zysk wydam na rzecz mieszkańców — komentuje Wiesław Wabik, burmistrz Polkowic. Na budowę grupy zakupowej zdecydował się też samorząd Mazowsza. W jego imieniu Mazowiecka Agencja Energetyczna ogłosiła przetarg na dostawę energii do 16 szpitali podległych urzędowi marszałkowskiemu. Dostawy mają się rozpocząć 1 marca przyszłego roku i skończyć 31 grudnia 2012 r. W tym czasie szpitale będą potrzebować 11,7 mln kWh. Rozstrzygnięcie przetargu przewidziano na połowę października.