GOLDEN GATE CHCE MIEĆ PETROCHEMIĘ

Agnieszka Berger, Magdalena Wróbel
opublikowano: 01-07-1999, 00:00

GOLDEN GATE CHCE MIEĆ PETROCHEMIĘ

Spółka szuka partnerów do sfinansowania budowy rurociągu Odessa-Brody

ELDORADO: Optymiści widzą w kaspijskich złożach drugą Arabię Saudyjską. Oznacza to, że spoczywa tam do 17 proc. światowych zasobów ropy — twierdzi Jacek Gutowski, szef Golden Gate. fot. Grzegorz Kawecki

Międzynarodowe Towarzystwo Naftowe Golden Gate, które chce współfinansować budowę rurociągu Odessa-Brody na Ukrainie, planuje także uruchomienie zakładu petrochemicznego w południowej Polsce. Spółka myśli również o przedłużeniu ukraińskiej nitki rurociągu kaspijskiego o polski odcinek.

Budowa zakładu petrochemicznego potrwa najwyżej 2-3 lata. Nie wiadomo jednak jeszcze, kiedy inwestycja się rozpocznie. Na razie Golden Gate przygotowuje projekty i analizy oraz prowadzi wstępne rozmowy z potencjalnymi współinwestorami.

Chemiczne południe

Prawdopodobna lokalizacja przedsiębiorstwa na południu Polski wiąże się z koncentracją na tym terenie pięciu zakładów chemicznych, produkujących tworzywa sztuczne.

— Tarnów, Kędzierzyn, Blachownia, Oświęcim i Rokita to potencjalni odbiorcy olefin z przyszłej petrochemii. Najbardziej zaawansowane rozmowy w sprawie budowy zakładu prowadzimy z Tarnobrzeską SSE. Odpowiednim miejscem na taką inwestycję byłby Grzybów, położony na terenie strefy. Niewykluczone jednak, że zdecydujemy się na budowę petrochemii na Śląsku. Wiele zależy od tego, z którymi odbiorcami dojdziemy do porozumienia — wyjaśnia Jacek Gutowski, prezes Golden Gate.

Obecnie olefiny, które stanowią surowiec do produkcji tworzyw sztucznych, pochodzą głównie z importu. Ich produkcją w Polsce zajmuje się tylko płocka petrochemia. Dlatego, zdaniem prezesa Gutowskiego, pozyskanie odbiorców na produkty zakładu nie powinno być trudne. Golden Gate prowadzi już z nimi wstępne rozmowy. Według projektów, petrochemia ma zużywać 1 mln ton gazoliny surowej (produkt przerobu ropy) i wytwarzać około 600 tys. ton olefin rocznie.

Ropa z Odessy

Inwestycja w petrochemię wiąże się z planami spółki dotyczącymi współfinansowania budowy rurociągu Odessa-Brody, którym ma popłynąć ropa z Morza Kaspijskiego.

— Jeśli ropa znajdzie się w Brodach leżących 100 km od granicy z Polską, z pewnością pojawi się pokusa przedłużenia rurociągu do Płocka, a może nawet do Gdańska. Wszystko będzie zależało od tego, czy polskie i niemieckie rafinerie zachcą kupować kaspijską ropę — uważa prezes Golden Gate.

Łączny koszt budowy ukraińskiego odcinka rurociągu wyniesie około 300 mln USD (2,4 mld zł). Drugie tyle będzie kosztować terminal przeładunkowy pod Odessą. Ukraińskie przedsiębiorstwa zarabiające na tranzycie ropy wydały już około 150 mln USD (600 mln zł) na położenie 400 z 676 km rurociągu. Dalszym finansowaniem chce się zająć Golden Gate.

Potrzebni inwestorzy

— Nasi udziałowcy nie będą w stanie wyłożyć całej potrzebnej sumy. Chcemy powołać konsorcjum inwestycyjne. Liczymy głównie na inwestorów pasywnych. Prowadzimy jednak także rozmowy z międzynarodowymi koncernami naftowymi operującymi na Morzu Kaspijskim, jak BP-Amoco, Statoil, Texaco czy Chevron — mówi Jacek Gutowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger, Magdalena Wróbel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / GOLDEN GATE CHCE MIEĆ PETROCHEMIĘ