Goldman i OECD osłabiły koniunkturę

Paweł Kubisiak, Marek Druś
opublikowano: 2001-11-21 00:00

Na europejskich giełdach dominowały we wtorek kiepskie nastroje.

Przed rozpoczęciem notowań analitycy Goldman Sachs twierdzili, że prognozy przyszłorocznych zysków europejskich spółek są zawyżone przynajmniej o połowę. Ta wiadomość ostudziła zapał inwestorów i giełdy na Starym Kontynencie zaczęły sesje od spadków. Kiedy wydawało się, że nastroje się poprawią, raport przedstawiło OECD. Wynika z niego, że w 2002 r. wzrost gospodarczy spadnie do 1 proc.

Potaniały głównie udziały producentów sprzętu telekomunikacyjnego i komputerowego, wskazanych przez analityków Goldman Sachs jako najbardziej narażone na pogorszenie wyników.

W dół poszły kursy m.in. fińskiej Nokii i holenderskiego ASML, producenta maszyn do umieszczania obwodów elektrycznych na krzemowych płytkach chipów. Staniały także udziały operatorów sieci komórkowych, m.in. brytyjskiego Vodafone i francuskiego Orange. Drożały akcje spółek naftowych.

Możesz zainteresować się również: