Na amerykańskich rynkach akcji liczyły się we wtorek przede wszystkim wyniki spółek. Doniesienia o porażce Republikanów w sprawie pozbycia się Obamacare nie wywołały zdecydowanej reakcji, choć miały przyczynić się do spadku indeksu dolara do 10-miesięcznego minimum. Większy wpływ miało rozczarowanie raportem kwartalnym Goldman Sachs i euforia po raporcie Netflixa. Przecena akcji banku po wiadomości o spadku jego przychodów z handlu obligacjami i słabych wynikach na rynku towarowym pociągnęła mocno w dół średnią Dow Jones. Netflix poprawił nastroje na rynku spółek technologicznych informując o zaskakująco dużym wzroście liczby subskrybentów. Nasdaq zaliczył ósmą wzrostową sesję z rzędu. To najdłuższa seria wzrostów indeksu od lutego 2015 roku. Rentowność obligacji USA spadła. Dzięki słabszemu dolarowi trzecią z rzędu sesję zdrożało złoto. Doniesienia o rozważanym przez Arabię Saudyjską ograniczeniu eksportu ropy spowodowało wyraźny wzrost cen surowca.

Na zamknięciu rosła wartość indeksów 5 z 10 głównych segmentów S&P500. Największy popyt widać było wśród spółek IT (0,5 proc.) i dostawców dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (0,4 proc.). Najsłabsze były segmenty materiałowy (-0,4 proc.) i energii (-0,5 proc.). Choć S&P500 kończył sesję minimalnym wzrostem, spadły kursy 60 proc. spółek wchodzących w skład indeksu. Spośród 30 blue chipów ze średniej Dow Jones na zamknięciu spadała wartość 18. Najmocniej taniały Goldman Sachs (-2,6 proc.), Caterpillar (-1,6 proc.) i Home Depot (-1,1 proc.). Najmocniej drożały akcje Walt Disney Company (0,9 proc.), Procter & Gamble (1,2 proc.) oraz Johnson & Johnson (1,75 proc.).