Goldman Sachs rozgościł się

GN
opublikowano: 12-05-2011, 00:00

Amerykański gigant otworzył biuro w Warszawie. Pręży muskuły.

Amerykański gigant otworzył biuro w Warszawie. Pręży muskuły.

Ponad rok temu Goldman Sachs zapowiedział, że otworzy w Polsce biuro. Słowa dotrzymał. Na jego czele stoi Artur Tomala, od lat związany z amerykańskim gigantem. Dział finansowania podlega Mirosławowi Urbańskiemu, który przeszedł z Deutsche Banku, a analiz — Magdalenie Polan.

— Planujemy znaczącą obecność w Polsce, więc będziemy rozbudowywali zespół, m.in. dział analiz. Nie otwieramy biura, by mówić "jesteśmy, chodźcie do nas". Zawsze najpierw budujemy relacje, pozyskujemy klientów i dopiero, gdy widzimy, że jest możliwość stabilnego rozwoju biznesu otwieramy biuro. Polska to finansowy hub regionu — widzimy firmy z Czech, Słowacji czy Słowenii, które chcą wejść na giełdę w Warszawie. Jest atrakcyjniejsza niż w Wiedniu. Chcemy zostać jednym z liderów, jeśli nie liderem, w zakresie bankowości inwestycyjnej na polskim rynku — mówi Alexander Dibelius, odpowiedzialny za nasz region w Goldman Sachs.

Według niego biuro jest odpowiedzią na zainteresowanie zagranicznych klientów Goldman Sachs inwestowaniem w Polsce.

— Otwarcie biura przeczy tezie, że banki przyciągnęły tylko prywatyzacje. Większość takich dużych transakcji już się zakończyła, ale wierzymy, że przed nami wiele dużych transakcji prywatnych. Polska staje się za mała dla największych firm, muszą myśleć o wyjściu za granicę i my możemy im w tym pomóc — mówi Artur Tomala.

Na brak pracy amerykański bank nie narzeka — pracował przy sprzedaży Polbanku Raiffeisen Bankowi, w kwietniu przeprowadził emisję obligacji o wartości 1 mld USD, będzie także prowadził księgę popytu w ofercie Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GN

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu