Agencja podkreśla, że będzie to zerwanie z tradycją, bo dotąd Goldman Sachs nie informował szczegółowo inwestorów, w jaki sposób zarabia pieniądze. Zmieniło się to po tym jak w lipcu bank poinformował o zaskakującym, 40-procentowym spadku przychodów z handlu obligacjami. Dyrektor finansowy Marty Chavez mówił wówczas podczas konferencji, że Goldman Sachs miał problem z „nawigowaniem” na rynkach. Nie ujawnił jednak żadnych szczegółów, co rozczarowało inwestorów.
- Zostaliśmy sami z tym jak rozumieć „nawigowanie na rynkach, a to nie jest satysfakcjonujące – powiedział Ian McDonald, analityk Janus Henderson, właściciela 2,5 mln akcji Goldman Sachs. – Czy za bardzo zredukowali ekipę? Czy nie są w sytuacji pozwalającej na podjęcie takiego ryzyka jak większość ich rywali? – dodał.
McDonald podkreślił, że nie wątpi w możliwości Goldman Sachs i inwestycję w akcje banku, ale chciałby, aby lepiej informował on o swojej strategii.
Sytuacja ma zmienić się 12 września, kiedy przedstawi ją inwestorom dyrektor operacyjny Harvey Schwartz, dowiedział się nieoficjalnie Reuters. Ma on także wyjaśnić działania władz Goldman Sachs, których celem jest poprawa wyników działu handlu obligacjami.