Wśród walut krajów o relatywnie wysokich stopach procentowych za atrakcyjne uznano turecką lirę, południowoafrykańskiego randa, meksykańskie peso i brazylijskiego reala.
Jak podkreślają jednak analitycy, nawet nad tymi walutami wisi jednak groźba wyprzedaży w sytuacji, kiedy w największych gospodarkach świata dojdzie do gwałtownych podwyżek stóp procentowych. Dlatego eksperci radzą dywersyfikować portfel walutowy i włożyć do niego więcej jenów, które mogą stanowić poduszkę bezpieczeństwa.
Goldman Sachs uważa waluty emerging markets za atrakcyjne, ale już nie tak, jak na początku tego roku.
