Prof. Gomułka podkreśla, że obecne osłabienie złotego wyraża nie tyle tzw. fundamenty makroekonomiczne polskiej gospodarki, które - jak twierdzi - są silne, ile słabość dotkniętych kryzysem amerykańskich instytucji finansowych.
- Instytucje te sprzedają teraz swoje aktywa na całym świecie, także w
strefie euro i za uzyskane środki kupują dolary. Stąd wzrost ceny dolara także
wobec euro. Jeśli cena dolara będzie dalej szła w górę, to mamy dobry
moment, aby rozważyć sprzedaż oszczędności dolarowych zgromadzonych w bankach i
ich zamianę na oszczędności złotowe - pisze prof. Gomułka, który był
wiceministrem finansów w rządzie Donalda Tuska.
Główny
ekonomista BCC zwraca uwagę, że minister finansów ma już lub będzie miał okazję,
aby sprzedawać dolary i euro zgromadzone na koncie w NBP i odkupywać taniejące
skarbowe papiery wartościowe.
- Podobne operacje mogą, a być może już powinny przeprowadzać krajowe przedsiębiorstwa - podsumowuje Gomułka.