Gonimy najlepszych w Europie

  • Marta Sieliwierstow
05-02-2013, 00:00

Polski rynek mimo dynamicznego rozwoju odstaje jeszcze od najbardziej rozwiniętych krajów kontynentu

Miniony rok był trudny dla europejskiego rynku nieruchomości komercyjnych przede wszystkim ze względu na zawirowania w strefie euro i problemy gospodarcze większości krajów. Rok 2013 zaczął się nieznacznie lepiej dzięki oddaleniu widma rozpadu strefy euro i nieco lepszym wiadomościom płynącym z takich gospodarczych potęg jak Stany Zjednoczone czy Chiny.

Inwestorzy uważają, że ryzyko na rynku nieruchomości komercyjnych w Europie jest dość wysokie. By je zminimalizować, większość kupujących wybiera najbezpieczniejsze nieruchomości — klasy A, w najlepszych dzielnicach dużych miast Polski — z prestiżowymi długoletnimi najemcami — ocenia Konrad Heidinger, konsultant w dziale doradztwa i badań rynku CBRE. [FOT. WM]
Zobacz więcej

Inwestorzy uważają, że ryzyko na rynku nieruchomości komercyjnych w Europie jest dość wysokie. By je zminimalizować, większość kupujących wybiera najbezpieczniejsze nieruchomości — klasy A, w najlepszych dzielnicach dużych miast Polski — z prestiżowymi długoletnimi najemcami — ocenia Konrad Heidinger, konsultant w dziale doradztwa i badań rynku CBRE. [FOT. WM]

Według ekspertów CBRE, pozytywna dynamika polskiego PKB i znaczące inwestycje infrastrukturalne dały nam miejsce obok takich krajów jak Niemcy i Szwecja, które najlepiej poradziły sobie w 2012 r. Przekłada się to również na dobre wyniki i optymistyczne perspektywy dla polskiego rynku nieruchomości komercyjnych.

— Poprawa nastrojów i stabilniejsza sytuacja finansowa strefy euro odbija się na sytuacji Polski. Choć może to nie być bardzo widoczne, spodziewamy się, że optymizm gospodarczy będzie stopniowo wzrastał, szczególnie w drugiej połowie roku i później. Popyt ze strony najemców powierzchni logistycznych i biurowych utrzyma się na obecnym poziomie, a inwestorzy będą się nadal interesowali polskimi aktywami — przekonuje Colin Waddell, dyrektor zarządzający CBRE w Polsce.

Biura w cenie

Gdy w całej Europie popyt na powierzchnie biurowe spadł o 7 proc., w Polsce wzrósł o 9 proc., zarówno dzięki aktywności najemców w stolicy,jak i w innych miastach, przede wszystkim w Krakowie, Wrocławiu i Trójmieście. Przyczyniła się do tego w dużej mierze polityka oszczędności wdrażana przez międzynarodowe korporacje, które konsolidują działalność operacyjną, przenosząc ją na rozwijające się i tańsze rynki, takie jak Polska. Niewątpliwe pomaga nam to, że wciąż jesteśmy krajem na dorobku.

Nasz rynek nieruchomości komercyjnych nie jest jeszcze w pełni dojrzały i ukształtowany, a co za tym idzie — nieruchomości i powierzchnie na wynajem są tańsze, przez co atrakcyjniejsze dla potencjalnych inwestorów i najemców. Tańsi niż w innych krajach Europy Zachodniej, choć wcale nie gorzej wykształceni, są też u nas pracownicy.

— Polska jest krajem rozwijającym się, z szybkim tempem wzrostu gospodarczego, co znajduje odzwierciedlenie również na rynku nieruchomości. Ale choć kraj rozwija się szybciej niż państwa Europy Zachodniej, upłynie jeszcze dużo czasu, zanim dogonimy takie kraje jak Niemcy, Wielka Brytania lub Francja, zarówno w zakresie poziomu PKB per capita, jak również zasobów nowoczesnych biur, obiektów handlowych i magazynowych — mówi Konrad Heidinger, konsultant w dziale doradztwa i badań rynku CBRE.

Dobre miejsce

Również polski rynek handlowy, zdaniem ekspertów, staje się coraz atrakcyjniejszy dla zagranicznych marek. Polska zajmuje piąte miejsce wśród krajów najczęściej pojawiających się na liście ich zainteresowań w Europie. Planowana w Polsce na 2013 r. liczba nowych sklepów światowych marekwynosi około 140, co stawia nas na wysokim trzecim miejscu — po Niemczech i Hiszpanii — pod względem skali planowanej ekspansji.

— Otwarcie sklepów w Polsce zadeklarowały międzynarodowe sieci biorące udział w paneuropejskim badaniu prowadzonym przez CBRE, przy czym przynajmniej część z nich to nowi gracze na naszym rynku. Równocześnie dalszą ekspansję zapowiada wiele regionalnych sieci handlowych, które ze względu na swój zasięg nie zostały ujęte w tym badaniu. Bardzo aktywni pozostają niemiecki Spar, litewska Maxima i marki z rodzimej grupy LPP. Warto też zaznaczyć, że równocześnie trwa ekspansja polskich marek na regionalne rynki, a liderami są marki LPP (na czele z Reserved), CCC, Gino Rossi, Solar i Wittchen — wylicza Karina Kreja, dyrektor w dziale doradztwa i badań rynku w CBRE.

Zarówno w naszym kraju, jak i całym regionie widoczna jest polaryzacja rynku nieruchomości, co w sektorze powierzchni handlowych oznacza, że popyt dotyczy przede wszystkim najwyższej jakości lokali w doskonałych projektach w największych miastach. Przy ograniczonej podaży nowej powierzchni spełniającej te kryteria detaliści będą mieli w 2013 r. problemy ze znalezieniem powierzchni odpowiadających ich oczekiwaniom.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Gonimy najlepszych w Europie