Co najmniej 14 koncernów, w tym Google, Amazon, Verizon i Harris, podpisało porozumienia z NASA, zakładające pomoc w opracowaniu pierwszego systemu ruchu lotniczego do koordynowania małych i latających na niewielkich wysokościach dronów — podaje agencja Bloomberg. Dave Vos, który kieruje w Google’u owianym tajemnicą programem o nazwie Project Wing, uważa, że nadejdzie dzień, w którym nad przeciętnym miastem będą kursowały tysiące dronów.

Komercyjnym wykorzystaniem dronów zainteresowanych jest wiele firm — od potentatów nowych technologii po stare marki z branży logistycznej. Firma Amazon, która jest największym internetowym detalistą na świecie, chce w przyszłości dostarczać dronami swoje przesyłki. Na początku lipca o rozpoczęciu testów takich maszyn poinformowała szwajcarska poczta.
Swiss Post twierdzi, że możliwe obszary zastosowania dronów są bardzo zróżnicowane — od dostaw przesyłek na peryferyjne obszary po ekspresowe przesyłanie towarów. Komercyjne wykorzystanie dronów możliwe będzie za około pięciu lat.
Popularność i dostępność dronów stanowi spore wyzwanie w zakresie zachowania bezpieczeństwa i kontroli lotów na duże odległości.
