Google uruchomił usługę, która umożliwia Europejczykom wystosowanie prośby o usunięcie danych osobowych z internetowych wyników wyszukiwania, podaje telewizja BBC.

Gigant internetowy zdecydował się na taki ruch po przełomowym orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości UE, który w połowie maja orzekł, że Google musi usuwać z wyników wyszukiwania linki dotyczące osób prywatnych, jeśli taka będzie wola danych osób, a pojawiające się w wynikach dane będą niepełne, nieistotne albo nieaktualne.
- W związku z tą decyzją wszystkie prośby będziemy rozpatrywać indywidualnie, aby chronić prywatność osób, a jednocześnie nie naruszać praw o dostępie do informacji publicznej lub ich udzielaniu. W celu rozpatrzenia prośby weźmiemy pod uwagę, czy wyniki wyszukiwania zawierają przestarzałe informacje, czy wzrosło publiczne zainteresowanie tymi informacjami – np. czy dotyczą nadużyć finansowych, nieprawidłowości w pracy zawodowej, postępowania karnego albo publicznego zachowania przedstawicieli rządowych - czytamy na specjalnej stronie z formularzem udostępnionej przez Google.
Kontrowersyjne orzeczenie trybunału daje ludziom „prawo do bycia zapomnianym” (ang. right to be forgotten). Google poinformował też, że w ciągu najbliższych miesięcy będzie pracował nad usprawnieniem całej procedury.
