Gorące stołki wciąż w modzie

ET, GRA, GSU, KOS, MZAT, MICH, BAM, MAG, KAP
28-12-2017, 22:00

Kadrowa karuzela w tym roku kręciła się wyjątkowo szybko. Niektórych prezesów zmiotła po zaledwie kilku miesiącach urzędowania. Oto najciekawsze roszady

Wesołe miasteczko w bankowości. To, co działo się w polityce kadrowej banków w 2017 r., trudno nazwać karuzelą kadrową. W Aliorze to był rollercoaster, w przypadku Pekao diabelski młyn, a w BOŚ najpierw salon krzywych luster, a później beczka śmiechu. Jeśli chodzi o spółki skarbu państwa, było i śmieszno, i straszno. Granice groteski dość daleko przesunął BOŚ. 6 czerwca wraz z upływem kadencji Stanisław Kluza zrezygnował z funkcji prezesa banku. Rada nadzorcza na tydzień powierzyła tę funkcję jednemu ze swoich członków, podejmując uchwałę, że 16 czerwca p.o. prezesa zostanie Bogusław Białowąs. Był nim tydzień. 22 czerwca RN anulowała poprzednią uchwałę i znowu jej delegat przejął czasowo stery. 4 września rada ponownie dała mandat Bogusławowi Białowąsowi, który po raz drugi został p.o. Pomimo tych korowodów KNF ledwie dwa miesiące później dała mu zgodę na objęcie sterów banku.

Kilka dni przed rezygnacją Stanisława Kluzy Wojciech Sobieraj, twórca Aliora, zapowiedział, że nie będzie zabiegał o kolejną kadencję, która rozpocznie się od lipca. Następnie sprzedał wszystkie akcje i opuścił bank. W zarządzie nowej kadencji, którym kieruje Michał Chyczewski (wciąż jako p.o.), została tylko jedna osoba z poprzedniego składu. Zmiana warty w zrepolonizowanym Pekao przejdzie do historii. W czerwcu kontrolę nad bankiem przejęło konsorcjum PZU-PFR, które wymieniło całą radę (decydujący głos uzyskał ubezpieczyciel) i już kilka dni później próbowało odwołać Luigiego Lovaglia. Urzędujący prezes miał podobno słowo ważnych osób w państwie, że porządzi jeszcze pół roku. Podniosło się larum i głowa szefa Pekao została ocalona. Nie na długo. Tydzień później podczas burzliwych obrad Luigi Lovaglio został odwołany, a p.o. został Michał Krupiński, wówczas urzędujący szef rady nadzorczej Aliora, konkurencyjnego bądź co bądź banku. KNF przymknęła na ten szczegół oko i zatwierdziła nominację.

Czerwiec generalnie obfitował w zmiany. Po 10 latach kierowania Credit Agricole ze stanowiska prezesa odszedł Romuald Szeliga, zastąpił go Piotr Kwiatkowski. Na początku czerwca z Toyota Banku odszedł jego wieloletni prezes Piotr Juda. Nowym szefem banku został Bogdan Grzybowski. Jedną z najgłośniejszych zmian kadrowych w sektorze bankowym była dymisja Jarosława Augustyniaka, twórcy i prezesa Idea Banku. To ostatni menedżer, który kładł podwaliny pod imperium finansowe Leszka Czarneckiego. Nowym szefem Idei został Tobiasz Bury. Koniec roku także przyniósł kadrową zmianę.

Z Vivusa, najpopularniejszego serwisu pożyczkowego, odszedł jego założyciel, Loukas Notopoulos. Wiosną ma wrócić na rynek z nowym projektem.

Rozgrzane stołki w energetyce. Energetyka i paliwa, sektory zdominowane przez podmioty państwowe, były polem wielu ruchów kadrowych. W czerwcu Orlen, największa polska firma paliwowa, przeżyła kadrową rewolucję. Z zarządu odeszli Sławomir Jędrzejczyk, wiceprezes ds. finansowych, oraz Piotr Chełmiński, członek zarządu ds. rozwoju i energetyki. Pierwszy pracował w koncernie od 2008 r., drugi od 2009 r. Na informacje o odejściu „starej gwardii” kurs Orlenu zareagował spadkiem. Inny menedżer z doświadczeniem w państwowej firmie odnalazł się w prywatnym biznesie.

Maciej Szozda, który przez siedem lat był wiceprezesem Lotosu, w grudniu został prezesem Unimotu, jednego z największych niezależnych sprzedawców paliw. Nowy pracodawca chce wykorzystać doświadczenie Szozdy w tworzeniu sieci detalicznej. Robert Brzozowski, dotychczas prezes, od 1 stycznia obejmie stanowisko wiceprezesa ds. handlowych. Lotos nowego prezesa dostał w styczniu 2017 r. — został nim Marcin Jastrzębski, który do tego momentu był wiceprezesem spółki. Zastąpił odwołanego Roberta Pietryszyna, który wytrwał w firmie ledwie pół roku. Marcin Jastrzębski uchodzi za człowieka Piotra Naimskiego, który jest pełnomocnikiem rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.

Najgłośniejszą nominacją w sektorze energetycznym było powołanie Daniela Obajtka na prezesa Energi w miejsce Dariusza Kaśkowa. Ten były prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wcześniej pracował jako wójt Pcimia. Po głośnej nominacji przyszedł czas na spektakularne ruchy biznesowe, zwłaszcza decyzję o uznaniu za nieważne części umów łączących Energę z właścicielami farm wiatrowych.

Przejęcie w listopadzie przez PGE aktywów elektroenergetycznych od wycofującego się francuskiego EDF było nie tylko wielką transakcją (wartość 1 mld EUR), ale też zaowocowało potężnymi zmianami kadrowymi. Thierry Doucerain, który prowadził EDF Polska od 2014 r., podał się do dymisji, a jego obowiązki, już jako prezes PGE Energia Ciepła, przejął Wojciech Dąbrowski. Dąbrowski przeszedł do grupy PGE bezpośrednio ze stanowiska prezesa PGNiG Termika. Jego następcy w Termice jeszcze nie powołano. Turbulencje w zarządzie Giełdy Papierów Wartościowych przełożyły się też na zmiany kadrowe w zależnej Towarowej Giełdzie Energii. Prezes Paweł Ostrowski ustąpił w październiku miejsca Piotrowi Zawistowskiemu, który wcześniej przez lata pracował w grupie Tauron. Zmiany na szczycie nie ominęły także Jastrzębskiej Spółki Węglowej, jedynego w Polsce producenta węgla koksowego. W marcu 2017 r. Tomasza Gawlika zastąpił na stanowisku prezesa Daniel Ozon.

Burzliwa, i jeszcze niezakończona, jest historia powołania Pawła Stańczaka do zarządu firmy Ukrtransgaz, która zarządza siecią gazociągów Ukrainy. To postać w polskim biznesie znana — menedżer współprowadził m.in. proces tworzenia Gaz-Systemu, czyli operatora krajowego systemu przesyłowego. Ostatnio był członkiem zarządu PGNiG Technologie. W sierpniu został powołany na prezesa, ale w październiku okazało się, że nie uzyskał od ukraińskiej Służby Bezpieczeństwa (SBU) pozwolenia na dostęp do informacji niejawnych.A bez tego pracować się nie da. W listopadzie Paweł Stańczak został jednak powołany na stanowisko wiceprezesa Ukrtransgazu. W ostatnich dniach roku agencja informacyjna Interfax poinformowała, że SBU zgodę wydało, a spółka poinformowała, że liczy na szybkie podpisanie umowy. Jednak dzień później SBU zdementowało tę informację, publikując oświadczenie na… Facebooku. W listopadzie do kierownictwa Ministerstwa Energii dołączył niespodziewanie Tadeusz Skobel, były prezes PKP Energetyka (z okresu przed prywatyzacją). Został wiceministrem odpowiedzialnym za wykorzystanie pieniędzy z Unii Europejskiej. Za tą nominacją stoi najprawdopodobniej Krzysztof Tchórzewski, minister energii, który pracował kiedyś w PKP Energetyka.

Prawdziwą bombę przyniosła końcówka roku. Z końcem roku z GE odchodzi Beata Stelmach, dotychczasowa prezes GE na Polskę i kraje bałtyckie. Do amerykańskiego koncernu dołączyła w 2013 r., wcześniej pracowała m.in. jako podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. W strukturach GE od kilku miesięcy trwa reorganizacja. W październiku pisaliśmy w „PB”, że Czech Peter Stracar, który od kilku lat dowodził biznesem GE w Europie Środkowej i Wschodniej, nadzorując m.in. Polskę, ma awansować i objąć biznes europejski.

Karuzela w IT kręciła się szybko. Mijający rok obfitował w dużo większe zmiany kadrowe niż lata poprzednie. Na początku czerwca Jacek Papaj, który był prezesem i dyrektorem generalnym Compu od 1991 r., zrezygnował i zapowiedział przejście do rady nadzorczej. Zastąpił go dotychczasowy szef rady — Robert Tomaszewski.

Pojawiło się też trochę zmian w bardzo stabilnym przez lata zarządzie Asseco Poland. We wrześniu z polskiego giganta IT odszedł Przemysław Borzestowski, który odpowiadał za sektor publiczny i rynki kapitałowe. Był związany ze spółką 13 lat. Jego kompetencje przejął Tadeusz Dyrga, który odpowiada także za pion ubezpieczeń społecznych. Do zarządu powołani zostali także: Gabriela Żukowicz, prawniczka, od 1998 r. pracująca w Asseco Poland, od 2010 r. dyrektor działu organizacyjno-prawnego, oraz Andrzej Dopierała, który jest prezesem Asseco Data Systems. Początek 2018 r. może przynieść informacje o kolejnych zmianach.

W połowie roku ciekawa zmiana nastąpiła w Wasko. Na szefa giełdowej firmy powołany został Jarosław Zagórowski, wieloletni prezes JSW.

Kadrowa burza przetoczyła się przez przeżywające trudności Qumak i Sygnity, a liczba zmian w tych firmach może przyprawić o ból głowy. W lutym Jacek Suchenek zrezygnował z funkcji wiceprezesa Qumaka, a chwilę później do zarządu w funkcji wiceprezesa dołączył Włodzimierz Kawecki. W czerwcu z szefowania tej giełdowej spółce zrezygnował Tomasz Laudy, a rada wyznaczyła wiceprezesa Wojciecha Strusińskiego jako p.o. prezesa. Po Wojciechu Strusińskim funkcję p.o. prezesa przejął delegowany z rady nadzorczej Wojciech Włodarczyk. W czerwcu z zarządu zrezygnował Wojciech Strusiński, a Włodzimierz Kawecki został odwołany przez radę nadzorczą. Do zarządu powołani zostali natomiast Konrad Pogódź oraz Bartłomiej Łatka. Pod koniec września na funkcję prezesa powołany został Sławomir Połukord, a na wiceprezesa ds. finansowych Bartosz Ćwikliński.

Nie mniej zmian było w negocjującym warunki regulacji zobowiązań z wierzycielami Sygnity. Pod koniec marca z funkcji prezesa zrezygnował Jan Maciejewicz. W maju do zarządu powołani zostali Tomasz Kozdryk oraz Mariusz Jurak. W czerwcu do zarządu z rady nadzorczej zostali delegowani Paweł Zdunek oraz Piotr Wierzbicki, a dodatkowo do zarządu powołany został Mariusz Nowak. W czerwcu zarząd opuścili Jakub Leśniewski i Roman Durka. We wrześniu Mariuszowi Nowakowi została powierzona funkcja p.o. prezesa, a Piotr Wierzbicki został członkiem zarządu ds. finansowych.

Kadrowe zmiany zaszły także u ważnych dla branży zamawiających. W maju ze stanowiska zrezygnował Michał Możdżonek, członek zarządu ZUS ds. IT. Jego miejsce zajął Krzysztof Dyki, związany wcześniej m.in. z Aplikacjami Krytycznymi. W sierpniu z ARiMR odszedł Dariusz Golec, który od 2016 r. nadzorował departament informatyki, a także organizował i koordynował powstanie Wydziału Tworzenia Oprogramowania Departamentu Informatyki w Lublinie. Obecnie za IT w ARiMR odpowiada Marek Deutsch.

MAREK DIETL

Ponad trzy miesiące po czerwcowym walnym, na którym uzyskał nominację, został zaakceptowany przez Komisję Nadzoru Finansowego (KNF) na stanowisku prezesa Giełdy Papierów Wartościowych (GPW) w Warszawie. Żaden z pięciu poprzednich szefów GPW nie czekał tyle na zatwierdzenie przez nadzór. Należy jednak pamiętać, że Marek Dietl był już drugim prezesem giełdy wybranym w 2017 r. Na samym początku stycznia walne zgromadzenie odwołało prof. Małgorzatę Zaleską i powołało w jej miejsce Rafała Antczaka. Po 68 dniach znudziło mu się oczekiwanie na zgodę KNF i złożył rezygnację. Zresztą nie on jeden. W połowie grudnia zrezygnował także Jarosław Grzywiński, powołany w czerwcu na stanowisko wiceprezesa GPW (to kompetencja rady, a nie walnego). Po tym jak z oczekiwania na zgodę nadzoru zrezygnował Rafał Antczak, pełnił funkcję prezesa jako delegowany do zarządu członek Rady Giełdy. Przedziwne roszady kadrowe na warszawskim parkiecie to konsekwencja ścierania się w KNF wpływów Adama Glapińskiego, prezesa Narodowego Banku Polskiego, i Mateusza Morawieckiego, wtedy jeszcze wicepremiera.

TOMASZ ZABOKLICKI

W 2001 r. wraz z grupą menedżerów kupił bydgoskie zakłady kolejowe, czyli obecną Pesę. Od tego czasu kierował spółką, ale w czerwcu 2017 r. ustąpił ze stanowiska, choć nadal jest współwłaścicielem przedsiębiorstwa. Oddał stery Robertowi Świechowiczowi. Pesa pod jego kierownictwem zdobyła pozycję lidera na krajowym rynku, ale w ostatnich latach podjęła się realizacji zbyt wielu zamówień. Nie dotrzymała terminów i jakości, co spowodowało nałożenie kar przez klientów i spory o wypłatę kolejnych sowitych roszczeń. W efekcie spółka popadła w kłopoty finansowe, potrzebuje restrukturyzacji i nowego inwestora.

KRZYSZTOF KONDRACIUK

Rok temu, w grudniu 2016 r. został szefem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Wygrał konkurs i został mianowany dyrektorem. Jego poprzednicy przed nazwiskiem musieli wpisywać p.o. Wydawało się, że Krzysztof Kondraciuk będzie kierował dyrekcją przez wiele lat. Odmroził drogowe przetargi i wznowił inwestycje. Niespodziewanie w listopadzie został odwołany. Oficjalnych powodów nie podano. Z nieoficjalnych informacji wynika, że stracił stanowisko, bo był sceptyczny wobec przekazania przez GDDKiA nadzoru nad systemem opłat do Głównego Inspektoratu Nadzoru Drogowego. Dyrekcja przypominała, że prowadzi przetarg na wybór prywatnego operatora, i obawiała się, że jego uczestnicy będą ubiegać się o odszkodowanie. Firmy biorące udział w przetargu uznają, że był prowadzony w złej wierze, i faktycznie zapowiadają walkę o zadośćuczynienie.

MARCIN GREGOROWICZ

Dział HR dyskontów odzieżowych TXM miał wyjątkowo pracowity rok. Najpierw w maju z funkcji prezesa odwołano Lecha Przemienieckiego, w tle decyzji były problemy z zatowarowaniem sklepów i spadek sprzedaży w związku z — jak tłumaczyła spółka — problemami po wdrożeniu nowego systemu informatycznego. Na jego miejsce powołano Tomasza Walusia, związanego przez wiele lat z Tesco w Polsce. Ten już w lipcu… odwołał zgodę na powołanie na stanowisko. W sierpniu podano, że w fotelu prezesa zasiądzie Marcin Gregorowicz, zarządzający wcześniej Sklepami Komfort.

ANDRZEJ KOZŁOWSKI

Po latach odpowiadania za strategię największej firmy w Polsce Andrzej Kozłowski przesiadł się na fotel szefa przedsiębiorstwa znacznie mniejszego, ale w swojej branży bardziej dominującego. Menedżer, który w ostatnich latach był dyrektorem ds. wykonawczych w Orlenie i członkiem zarządu czeskiego Unipetrolu, został prezesem Emitela — operatora infrastruktury nadawczej dla radiofonii, telewizji i telekomunikacji, należącego do funduszu Alinda. Zastąpił Przemysława Kurczewskiego, który po blisko dekadzie szefowania Emitelowi przeniósł się do rady nadzorczej spółki.

IWONA SROKA

Jedna z najbardziej znanych menedżerek na rynku kapitałowym we wrześniu niespodziewanie została odwołana ze stanowiska prezesa Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych (KDPW). Nieoficjalnie mówiło się, że to pokłosie targów między prof. Adamem Glapińskim, prezesem NBP, a ówczesnym wicepremierem Mateuszem Morawieckim. Przez 8 lat sprawnego zarządzania KDPW wyrobiła sobie taką markę, że bez pracy była niespełna dwa miesiące. Najpierw weszła do rady nadzorczej Skarbiec TFI, a niedługo potem — do zarządu Murapolu, w którym odpowiada za przygotowanie debiutu na GPW.

FILIP WOJCIECHOWSKI

Nieoczekiwana zmiana zaszła w grupie Black Red White (BRW), największym polskim producencie mebli. Filip Wojciechowski, który został szefem spółki zaledwie w maju 2016 r., jesienią 2017 r. rozstał się z firmą. Ale długo bez pracy nie był — w grudniu został prezesem giełdowego Protektora.

THOMAS SCHÄBINGER

Od połowy roku jest nowym szefem Pfleiderer Group, notowanego na GPW producenta płyt. Do firmy przychodzi z zewnątrz — wcześniej był dyrektorem generalnym w Bundy Refrigeration Group, spółce zajmującej się technologiami chłodzenia. Zastąpił Michaela Wolffa, menedżera, który z grupą był związany od 2004 r., a funkcję prezesa pełnił od 2015 r. Kontrakt wygasał mu w grudniu 2017 r., ale kilka miesięcy przed terminem podjął decyzję o nieprzedłużaniu umowy i zwolnieniu stanowiska przed czasem.

PRZEMYSŁAW MIKOŁAJCZYK

U czołowego producenta przetworów mlecznych w czerwcu nastąpiła zmiana pokoleniowa. Jego twórcy — Andrzej Grabowski i Jerzy Borucki ogłosili, że oddają władzę w Grupie Polmlek Przemysławowi Mikołajczykowi, wcześniej szefującemu jednemu z zakładów grupy. „Przyszedł czas na zmianę pokoleniową i wybór młodszych oraz sprawniejszych zarządzających” — tłumaczyli właściciele Polmleku. Sami zaś chcą się skupić w większym stopniu na akwizycjach niż bieżącym zarządzaniu.

WIESŁAW WŁODARSKI

Po tym jak w listopadzie 2015 r. oddał stery w należącym do niego FoodCare, producencie m.in. Blacka i Frugo, Wiesław Włodarski miał zasiadać na „emeryturze” w radzie nadzorczej spółki. Jesienią tego roku wrócił jednak do czynnego zarządzania spółką. Po raz kolejny zapowiedział zdobycie amerykańskiego rynku i debiut na rynku alkoholi niskoprocentowych.

ANDREAS MAIERHOFER

T-Mobile Polska, niegdysiejszy lider polskiego rynku telefonii komórkowej, od kwietnia ma nowego sternika, który ma doprowadzić do odzyskania utraconych udziałów rynkowych. Po niespełna dwóch latach z posadą szefa pożegnał się Adam Sawicki, który przeprowadził restrukturyzację firmy i ściął zatrudnienie. Zastąpił go Austriak Andreas Maierhofer, który... postanowił zwiększyć zatrudnienie i odbudować zredukowaną przez poprzedników sieć stacjonarnych punktów sprzedaży. Mocno zmienił się też skład zarządu, w którym pojawił się m.in. gen. Włodzimierz Nowak, odpowiedzialny za cyberbezpieczeństwo. Tymczasem Adam Sawicki odnalazł się w zarządzie restauracyjnego AmRestu.

KATARZYNA IWUĆ

Fotel prezesa Netii był w ostatnim czasie najbardziej niestabilnym meblem na polskim rynku telekomunikacyjnym. W czasie, gdy faktyczną kontrolę nad spółką miał Zbigniew Jakubas, menedżerowie zmieniali się w szybkim tempie. W czerwcu ze stanowiskiem po siedmiu miesiącach pożegnał się Tomasz Szopa, którego zastąpiła Katarzyna Iwuć, wcześniej odpowiedzialna za finanse spółki. Pod koniec roku Zbigniew Jakubas zaczął się wycofywać z akcjonariatu stacjonarnego telekomu, nad którym kontrolę zamierza przejąć Cyfrowy Polsat. Można przypuszczać, że kadrowa karuzela w następnych miesiącach nie zwolni.

PIOTR ANTKIEWICZ

Korporacja Ubezpieczeń Polskiego Eksportu (KUKE) ostatnio częściej nie ma prezesa, niż go ma. Na początku 2017 r. z KUKE, która ma być jednym z filarów Polskiego Funduszu Rozwoju, pożegnał się po zaledwie roku Marek Czerski. W połowie lipca na wakujące stanowisko został powołany Piotr Antkiewicz, menedżer z wieloletnim doświadczeniem w branży ubezpieczeniowej i zerowym doświadczeniem politycznym. Nie wytrwał na fotelu prezesa nawet dwóch miesięcy. Zrezygnował ze stanowiska we wrześniu, a Ministerstwo Rozwoju, które jest większościowym akcjonariuszem KUKE, do tej pory nie znalazło następcy.

MARCIN PIRÓG

W pewnym wieku menedżer, któremu niespieszno przechodzić na emeryturę, chciałby przejść na swoje. Marcin Piróg, który w przeszłości był m.in. prezesem Carlsberg Polska, szefem Ruchu, w latach 2010-12 prezesem i dyrektorem generalnym PLL LOT, w mijającym roku zainwestował własne pieniądze w giełdowy Biomed Lublin. Polska firma farmaceutyczna zaczęła spłacać stare długi i wychodzić na prostą po głębokiej restrukturyzacji. W połowie roku menedżer został powołany na stanowisko prezesa i od razu zadeklarował objęcie akcji nowej emisji.

PIOTR WOJACZEK

Na początku lipca przestał być prezesem Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, którą kierował od powstania, czyli niemal 21 lat. To symboliczna zmiana warty. Piotr Wojaczek był szefem konferencji stref, reprezentował je wobec rządu, lobbował korzystne rozwiązania. W tym roku zakończyła się jego kadencja i nie aplikował na kolejną. Ministerstwo Rozwoju wskazało Janusza Michałka, który przez rok był pierwszym zastępcą dotychczasowego prezesa. To bardzo nietypowa zmiana warty, bo — jak w porządnych niemieckich koncernach — nowy prezes miał czas, by poznać spółkę i metody działania poprzednika. W specjalnych strefach ekonomicznych czegoś takiego jeszcze nie było.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ET, GRA, GSU, KOS, MZAT, MICH, BAM, MAG, KAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Gorące stołki wciąż w modzie