Pozycja Michaiła Gorbaczowa podczas jego drugiego w historii szczytu z prezydentem Bushem seniorem była niezwykle słaba. Gospodarka ZSRR chwiała się pod nieudolnie wprowadzanymi reformami po latach jej eksploatacji zgodnie z zasadami komunistycznego eksperymentu. Dążenia do niepodległości poszczególnych krajów Związku Radzieckiego również świadczyły o tym, że siła Armii Radzieckiej i Biura Politycznego KPZR była cieniem dawnej potęgi. Wciąż jednak dysponowały one arsenałem nuklearnym a kolejne ustępstwa Gorbaczowa mogły doprowadzić do wewnętrznej rewolty twardogłowych komunistów niezadowolonych z szybkiego demontażu komunizmu.

Największe wyzwanie stanowiła przyszłość Niemiec. Po upadku muru berlińskiego pod koniec 1989 r. odżyły głosy o zjednoczeniu dwóch państw niemieckich. Adwokatem takiego stanowiska były przede wszystkim USA, które musiały mierzyć się nie tylko ze sprzeciwem ZSRR, ale również niechęcią państw europejskich. Zarówno Francja, jak i Wielka Brytania zdawały sobie sprawę z potencjału przyszłych zjednoczonych Niemiec i ich prawdopodobnej roli gospodarczego hegemona kapitalistycznej Europy. Europejskie państwa nie mogły jednak odważnie sprzeciwić się USA dopóki istniał Związek Radziecki, a Sojusz Północnoatlantycki gwarantował ich bezpieczeństwo.
Włączenie całych Niemiec do NATO było postulatem przedstawionym przez Busha Gorbaczowowi podczas waszyngtońskiego szczytu w maju 1990 r. Przywódca ZSRR zdawał sobie sprawę z wiatru zmian, który wyjątkowo silnie wiał w tamtych miesiącach, dlatego nie mając argumentów by się sprzeciwić postanowił przeciągnąć udzielenie zgody wykorzystując ten czas do uzyskania niezbędnej dla swego kraju pomocy finansowej, którą ostatecznie uzyskał w lipcu 1990 r.
Dzięki amerykańskiej linii kredytowej dla ZSRR możliwe było zjednoczenie Niemiec w październiku 1990 r., a wkrótce również integracja byłej NRD ze strukturami NATO. Przy milczącej zgodzie państw europejskiego zachodu. W przekupywaniu Gorbaczowa udział brał również kanclerz RFN Kohl. Zgodził się on na udzielenie Związkowi Radzieckiemu pomocy w wysokości 55 miliardów marek, co stanowiło równowartość ośmiu dni produkcji całej niemieckiej gospodarki.
