Około 20 związkowców z Nadwiślańskiej Spółki Węglowej (NSW) — jednej z siedmiu spółek węglowych — rozpoczęło wczoraj w południe okupację siedziby zarządu spółki w Tychach. Domagają się m.in. odwołania zarządu firmy, który oskarżają o nieudolność, łamanie prawa i brak dialogu ze związkami. Nie zgadzają się na zaproponowane przez zarząd cztery warianty restrukturyzacji spółki, zakładające m.in. redukcję zatrudnienia i obniżkę wynagrodzeń. Jak twierdzi Ryszard Drabek, szef Solidarności, protestujący będą przebywać w spółce, dopóki „ciała statutowe” — rada nadzorcza lub właściciel, czyli minister gospodarki — nie podejmą „stosownych decyzji”, czyli nie odwołają zarządu.