W latach 2015-2030 z landów wschodnich tylko „Saksonia i Brandenburgia osiągną średni poziom rozwoju Niemiec”, napisał Joachim Ragnitz z Ifo.

Roczny wzrost PKB Niemiec Wschodni w latach 2010-2015 wyniósł zaledwie 1,2 proc., wobec 1,6 proc. w landach zachodnich i Berlinie.
Choć Brandenburgia korzysta z bliskości Berlina a Saksonia może się pochwalić Dreznem i Lipskiem pozostałe landy zmagają się ze sporymi wyzwaniami.
Jednym z nich jest trwająca od lat emigracja młodych wzmagająca na wschodzie problem starzejącej się populacji.
- Konkretnie brakuje ludzi wysoko wykwalifikowanych, którzy mogliby zwiększyć wydajność i innowacyjność – podkreśla Ragnitz.
Problemem jest również brak dużych firm. Żadna z 30 wiodących spółek giełdowych notowanych w indeksie DAX nie działa w byłym NRD. Zdaniem Ragnitza, publiczne inwestycje powinny w związku z tym skoncentrować się na zwiększeniu konkurencyjności małych i średnich przedsiębiorstw i tym samym zrekompensować brak inwestycji prywatnych w badania i rozwój.
Czasu pozostało jednak niewiele. W 2020 r. wygasają bowiem zarówno unijne fundusze strukturalne jak i solidarnościowe wsparcie finansowe landów zachodnich.