Gospodarka Francji w martwym punkcie. W oczy zagląda widmo stagflacji

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2026-04-30 08:15

Francja zmaga się z brakiem wzrostu gospodarczego w na początku roku, co otwiera debatę nad odpornością strefy euro na gwałtowne wstrząsy geopolityczne. Zahamowanie dynamiki PKB oraz narastająca presja inflacyjna stawiają drugą co do wielkości gospodarkę Unii Europejskiej w trudnym położeniu, zwłaszcza w obliczu drastycznie rosnących kosztów energii wynikających z konfliktu zbrojnego.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Najnowsze dane agencji statystycznej Insee wskazują, że produkt krajowy brutto Francji pozostał w I kwartale 2026 r. na niezmienionym poziomie w stosunku do ostatnich trzech miesięcy 2025 roku. Wynik ten jest wyraźnie gorszy od zanotowanego w poprzednim okresie wzrostu o 0,2 proc. i nie sprostał oczekiwaniom rynkowym, gdyż mediana szacunków ekonomistów zakładała utrzymanie dynamiki na poziomie 0,2 proc. Brak wzrostu jest bezpośrednim efektem osłabienia handlu zagranicznego oraz wyhamowania popytu wewnętrznego, co czyni francuską gospodarkę niezwykle podatną na zagrożenia stagflacyjne.

Słabość popytu krajowego oraz wyzwania dla finansów publicznych

Szczegółowe dane z rynku francuskiego obnażają wewnętrzne słabości systemu, gdzie wydatki konsumpcyjne spadły o 0,1 proc. w I kwartale, a inwestycje gospodarstw domowych skurczyły się o 0,7 proc. Niepokojący jest również spadek inwestycji przedsiębiorstw o 0,2 proc., który nastąpił po okresie stagnacji pod koniec 2025 roku. Największy negatywny wpływ na PKB miał handel netto, który obniżył wynik o 0,7 proc., przy drastycznym spadku eksportu o 3,8 proc. Sytuację jedynie częściowo ratowała budowa zapasów, która dodała do wzrostu 0,8 proc. Rząd w Paryżu oficjalnie przyznał, że destabilizacja międzynarodowa będzie kosztować finanse państwa nawet 6 miliardów euro w bieżącym roku, a jedynym sposobem na zniwelowanie tego wpływu ma być rygorystyczne zamrożenie wydatków publicznych.

Kryzys energetyczny napędza inflację w strefie euro

Obecne raporty obejmują jedynie pierwszy miesiąc działań zbrojnych na Bliskim Wschodzie, przez co mogą nie oddawać w pełni skali spowolnienia, które zaczyna ogarniać całą Europę. Kluczowym problemem stają się rosnące koszty energii, które hamują aktywność przemysłową i napędzają inflację do poziomów nienotowanych od 2022 roku. Przewiduje się, że odczyt inflacji dla strefy euro wykaże przyspieszenie do 3 proc. w porównaniu z 2,6 proc. odnotowanymi w marcu. Skala problemów jest widoczna w całym bloku 21 państw, gdzie prognozowany wzrost ma wynieść zaledwie 0,2 proc. W obliczu tych wyzwań przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ostrzegła, że „szkody będą odczuwalne przez lata”.