Gospodarka jest różna dla członków rządu

Marek Matusiak
16-04-1999, 00:00

Gospodarka jest różna dla członków rządu

Różnice zdań, dotyczące interpretacji zjawisk gospodarczych i potrzeby zmian, względnie utrzymania dotychczasowej polityki ekonomicznej, między wicepremierem i ministrem finansów Leszkiem Balcerowiczem

a kierującym pracami Rządowego Centrum Studiów Strategicznych Jerzym Kropiwnickim od dawna żyją już własnym życiem w powszechnie znanych anegdotach; ich powstawaniu nie należy się dziwić, wszak obaj panowie reprezentują rząd Rzeczypospolitej, który — jak się przynajmniej wydaje — powinien być monolitem.

Sytuacja taka trwa już od tak dawna, iż z pewnym zażenowaniem można ją uznać za stały fragment gry. Aliści okazuje się, że także inni członkowie rządu pragną zyskać popularność poprzez artykułowanie własnych ocen stanu polskiej gospodarki.

PRZED KILKU DNIAMI minister gospodarki Janusz Steinhoff stwierdził, że wprawdzie tempo wzrostu gospodarczego będzie w 1999 roku wolniejsze niż w latach poprzednich, ale i tak wyniesie 4,0-4,5 proc. Nie jest to oczywiście równoznaczne z rzeczywistym uzyskaniem podobnego poziomu wzrostu produktu krajowego brutto w końcu roku, ale prognoza ta wręcz diametralnie różni się od oceny sytuacji przez RCSS. Jerzy Kropiwnicki stwierdził z przekonaniem, że w pierwszym kwartale wzrost PKB wyniesie zero lub będzie lekko ujemny i choć wzrost gospodarczy może powrócić w drugim półroczu, to jednak takie prognozy są bardzo niepewne.

NIE JEST TO jedyna różnica w przekazywaniu gospodarczej faktografii i jej interpretacji przez obu panów. Obie firmy nie mają wątpliwości co do spadku produkcji przemysłowej w okresie dwóch pierwszych miesięcy roku, ale też i odnotowują działy przemysłu, w których produkcja wzrosła. O ile jednak dla RCSS najwyższy wzrost produkcji miał miejsce w przypadku działalności wydawniczej i poligraficznej (o 21,7 proc.), o tyle resort gospodarki, który także odnotował tę liczbę, promuje jednak produkcję maszyn biurowych i komputerów (o 34,7 proc.). RCSS za bardzo niepokojący uznaje spadek wartości produkcji budowlano-montażowej po dwóch miesiącach roku, co grozi niewielkim rozwojem branży. Ministerstwu Gospodarki spadek ten nie przeszkadza twierdzić, że prognoza wzrostu produkcji w tym dziale o 10 proc. w całym 1999 roku jest realna.

W SUMIE — na co już zwracaliśmy uwagę — Jerzy Kropiwnicki jest pesymistą, żeby nie określić go mianem defetysty, prorokuje zwiększenie deficytu budżetowego prawie o połowę w stosunku do planowanego poziomu i poważne trudności gospodarcze. Janusz Steinhoff — wręcz odwrotnie. Jest zdania, że stopa bezrobocia na koniec roku może oscylować wokół 11,5 proc., wobec 11,9 proc. obecnie, wpływy z eksportu zwiększą się o 7 proc., a wydatki importowe o 12 proc., zaś napływ kapitału zagranicznego i konieczność zwiększania konkurencyjności produkcji sprawią, że tegoroczny przyrost nakładów inwestycyjnych utrzyma się na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego — a był wówczas bardzo wysoki (21 proc. w cenach stałych).

KAŻDY MA PRAWO do swojego zdania na każdy temat — na tym właśnie polega demokracja. Ale publicznie potwierdzane różnice zdań członków rządu po prostu podważają wiarygodność tego organu. W Polsce przejawia się to gwałtownym wzrostem negatywnych opinii na temat jego funkcjonowania. Mało tego — taki stan rzeczy grozi nam zachwianiem gospodarczej wiarygodności na świecie, a przecież domagamy się jak najszybszego przyjęcia w poczet krajów Unii Europejskiej. Przysłowie mówi o potrzebie krakania, jeśli znalazło się wśród wron. Jest oczywiste, że polskie elity władzy nie potrafią korzystać z ludowej mądrości.

A SWOJĄ DROGĄ rodzi się pytanie: jeśli jest tak, jak każdy widzi, to właściwie kto naprawdę jest odpowiedzialny za politykę gospodarczą rządu i kto kieruje gospodarką?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Matusiak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Gospodarka jest różna dla członków rządu