Czytasz dzięki

Gospodarka nie odrodzi się tak szybko

opublikowano: 01-06-2020, 17:50

Najnowszy odczyt wskaźnika PMI kwestionuje szybkie odrodzenia gospodarcze, które wróżyła część ekonomistów

Nie ulega już wątpliwości, że pandemia i obostrzenia wprowadzone przez rządy na całym świecie w celu jej zwalczania przyniosły globalnej gospodarce gwałtowny kryzys, który wyrzucił z pracy miliony ludzi. Dzisiaj kluczowym pytaniem, które stawiają sobie analitycy, jest to, jak szybko uda się Polsce, Europie i światu odbić od gospodarczego dna. Pierwsze wskazówki daje poniedziałkowy odczyt wskaźników koniunktury PMI dla sektora przemysłowego. Polski wskaźnik wyniósł w maju 40,6 pkt, co oznacza wzrost z 31,9 pkt w kwietniu. Choć oznacza to nadrobienie niemal połowy strat powstałych od początku pandemii, ciągle dystans do neutralnych dla gospodarki 50 pkt jest duży — recesja utrzymuje się w gospodarce mimo zniesienia większości rządowych obostrzeń i będzie się utrzymywać, sądząc po oczekiwaniach badanych przedsiębiorców co do najbliższych miesięcy. 

Jest lepiej, ale ciągle źle

Mimo prawie 9-punktowego skoku wskaźnika odczyt PMI na poziomie 40,6 pkt ciągle oznacza najgorszy rezultat od stycznia 2009 r. Trzeba podkreślić, że ten poziom jest ciągle niejako sztucznie podnoszony przez rekordowe opóźnienia w dostawach, które w przeszłości oznaczały dużą liczbę zamówień, więc podnosiły jego wartość. Dziś oznaczają jednak zerwanie globalnych łańcuchów dostaw. Inne czynniki determinujące koniunkturę w przemyśle, jak produkcja czy nowe zamówienia, ciągle spadają. 

Czy zatem poniedziałkowe dane dają nadzieję na szybkie odbicie polskiej gospodarki w kształcie litery V, jak spodziewała się część analityków, prognozując PKB na lata 2020-21? Zdaniem ekspertów — nie. Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Millennium Banku, podkreśla, że z powodu dużej zależności od koniunktury na Zachodzie powrót polskiej gospodarki do poziomów sprzed pandemii może zająć dużo czasu.

- W kolejnych miesiącach należy spodziewać się stopniowej, ale powolnej poprawy aktywności w przemyśle. Stopniowo poprawiający się wskaźnik PMI dla przemysłu w Chinach, który w maju przebił neutralny poziom 50,0 pkt,  sygnalizuje, że międzynarodowa wymiana handlowa budzi się do życia po okresie załamania wynikającego z rozwoju pandemii. Nie powinniśmy jednak spodziewać się tak silnej poprawy w Polsce, gdyż w najbliższym czasie koniunktura w przemyśle naszych najważniejszych partnerów handlowych pozostanie bardzo słaba. Ze względu na słabe perspektywy dla konsumpcji, a w szczególności dla inwestycji firm w kapitał produkcyjny również czynniki krajowe w ograniczonym stopniu będą sprzyjać poprawie aktywności w sektorze wytwórczym. W dłuższym terminie lepszej koniunkturze może sprzyjać, choć zapewne w niewielkim stopniu, backshoring polegający na przeniesieniu do UE produkcji z krajów rozwijających, obecnie w szczególności w przeznaczonej na potrzeby opieki zdrowotnej oraz działalności w wysokim stopniu zależnych od czasu dostaw – uważa ekspert Banku Millennium. 

fb545d1e-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Ekonomia na dzień dobry
Newsletter autorski Marcela Lesika
ZAPISZ MNIE
Ekonomia na dzień dobry
autor: Marcel Lesik
Wysyłany raz w tygodniu
Marcel Lesik
Autorski newsletter poświęcony światowej ekonomii: analizy, prognozy, badanie trendów i sprawdzanie faktów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Wirus rozdaje karty

Marcin Czaplicki, ekonomista PKO BP, podziela jego opinię, podkreślając jednocześnie, że kluczowym czynnikiem, który zdecyduje o tempie odrodzenia gospodarczego, jest sytuacja epidemiczna, a zatem element niezależny od gospodarki.

— Wyraźnie wyższy niż w kwietniu odczyt PMI nie przesądza, że polska gospodarka niedługo wyjdzie z recesji, ale jest kolejnym wskaźnikiem potwierdzającym, że najgorsze ma już za sobą. Wciąż uważamy, że II kw., a w szczególności kwiecień, są dnem bieżącego cyklu. Nie oznacza to jednak, że spodziewamy się wyraźnego odbicia już w tym roku. Jedną z kluczowych determinant osłabienia wzrostu PKB jest sytuacja epidemiczna, a na nią nie mają wpływu czynniki gospodarcze, lecz skala zarażeń i tempo prac nad szczepionką lub skutecznym lekiem — twierdzi ekspert PKO BP. 

Na Zachodzie zmiany

W poniedziałek opublikowano także odczyt wskaźnika PMI dla państw strefy euro — wzrósł z 33,4 pkt w kwietniu do 39,4 pkt w maju. Ogólne tendencje gospodarcze pokrywały się z tymi nad Wisłą, jednak szczególnie warte uwagi są odczyty poszczególnych krajów członkowskich. Otóż najlepszy wynik w majowym PMI zanotowano we Włoszech, a więc kraju, który najwcześniej i najsilniej został dotknięty pandemią i najszybciej ograniczył działalność gospodarczą – wskaźnik wyniósł 45,4 pkt. Najgorszy natomiast zanotowano w Niemczech – 36,6 pkt, mimo że ograniczenia gospodarcze u zachodniego sąsiada były relatywnie najłagodniejsze. Sytuacja w Niemczech uwypukla tym samym poziom globalnej współzależności poszczególnych gospodarek, co skutkuje tym, że nawet jeśli pojedyncze kraje w sposób wzorowy poradzą sobie z pandemią, to i tak ucierpią, jeśli w innych częściach świata działania władz zawiodą. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Lesik

Polecane