Gospodarka poszuka recepty na sukces farmacji

Alina Treptow
opublikowano: 2014-03-05 00:00

Przy Ministerstwie Gospodarki powstanie zespół zajmujący się sektorem farmaceutycznym. Eksperci są na tak.

Po dwóch trudnych latach spowodowanych ustawą refundacyjną pomocną dłoń postanowiło wyciągnąć Ministerstwo Gospodarki (MG). Podczas spotkania z przedstawicielami farmacji Janusz Piechociński, minister gospodarki, zapowiedział powołanie zespołu przy resorcie, który będzie zajmował się wyłącznie sektorem farmaceutycznym.

— Jeszcze w tym tygodniu planujemy spotkanie z przedstawicielamiresortu. Ustalimy m.in. terminarz dla przedsięwzięcia oraz sposób powoływania członków. Oprócz przedstawicieli MG i przemysłu farmaceutycznego w zespole znajdą się też reprezentanci Ministerstwa Zdrowia oraz innych resortów — mówi Wojciech Kuźmierkiewicz, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego.

Zespół zajmie się m.in. realizacją strategii rozwoju sektora farmaceutycznego. Podstawowe jej założenia opracował Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową, jednak to resortowy „team” ostatecznie zdecyduje o jej kształcie. Eksperci branży uważają, że stworzenie takiej grupy to bardzo ciekawa inicjatywa.

— Jeśli porównamy wsparcie krajowego sektora farmaceutycznego w Izraelu, Stanach Zjednoczonych czy Niemczech, długa droga przed nami. Tam rządy mają specjalne komórki zajmujące się m.in. promocją firm farmaceutycznych poza granicami. W Polsce takiej krajowej strategii i wsparcia brakuje, co jest szczególnie odczuwalne w ekspansji zagranicznej. Bez pomocy urzędników, nawiązania relacji najpierw przez polityków czy gwarancji rządowych polskie firmy mają ograniczone możliwości wejścia na zagraniczne rynki — uważa Michał Pilkiewicz, dyrektor na Europę Wschodnią w firmie badawczej IMS Health.

Polska nadal jest atrakcyjna dla zagranicznych inwestorów.Potwierdzają to, zdaniem ekspertów, ostatnie farmaceutyczne inwestycje np. Rosjan i Japończyków. Zespół przy resorcie gospodarki mógłby też takie projekty wziąć pod swoje skrzydła.

— Koncerny farmaceutyczne lokują u nas zakłady produkcyjne, centra usług i badań klinicznych oraz piony badawczo-rozwojowe. Jednak wyspecjalizowanej komórki, która wzięłaby wszystkie te projekty pod swoje skrzydła, rzeczywiście brakuje. Oprócz tego mogłaby ona popracować nad uproszczeniem legislacji w Polsce — uważa ekspert branży farmaceutycznej, chcący zachować anonimowość.