Gospodarka potrzebuje nowej strategii rozwoju

Andrzej Arendarski
opublikowano: 21-05-1999, 00:00

Andrzej Arendarski: gospodarka potrzebuje nowej strategii rozwoju

RZĄDOWA PROPOZYCJA: Jeśli chodzi o zadeklarowane cele, to śmiało można powiedzieć, że niewiele więcej trzeba. Rzecz jednak w tym, czy środki są adekwatne do celów — ma wątpliwości Andrzej Arendarski. fot. Grzegorz Kawecki

Obniżenie tempa wzrostu polskiej gospodarki jednoznacznie wskazuje na wyczerpywanie się dotychczasowej polityki gospodarczej i monetarnej. Oznacza zarazem pilną potrzebę opracowania nowej strategii rozwoju, usuwającej powstałe ograniczenia i zagrożenia. Przygotowany przez Ministerstwo Finansów dokument „Strategia finansów publicznych i rozwoju gospodarczego, Polska 2000 – 2010” trafia w tę realnie istniejącą potrzebę. Ale powinien być w całości opublikowany i szeroko dyskutowany. Tymczasem — na razie — czytamy tylko lepsze lub gorsze omówienia.

WYNIKA Z NICH, że preferowany „wariant ofensywny” przewiduje następujące cele: 7–8 proc. średniorocznego tempa rozwoju w latach nadchodzącej dekady; stworzenie aż 4 milionów nowych miejsc pracy; zrównoważenie finansów publicznych i stworzenie przez to przesłanek obniżki stóp procentowych i kosztów obsługi długu zagranicznego. Środki zapewniające realizację tych celów, to: zmniejszenie skali opodatkowania osób fizycznych i przedsiębiorstw; przyśpieszenie prywatyzacji; zmniejszanie udziału finansów publicznych w PKB; zwiększenie inwestycji w PKB z 20 proc. obecnie do 30 proc. w przyszłości; doprowadzenie do zwiększenia stopy oszczędności; rozszerzenie VAT, m.in. na rolnictwo.

JEŚLI CHODZI o zadeklarowane cele, to śmiało można powiedzieć, że niewiele więcej polskiej gospodarce trzeba. Projektowana dynamika rozwoju gwarantuje nadrabianie naszego zapóźnienia cywilizacyjnego, a ofensywne podejście do tworzenia nowych miejsc pracy — zagospodarowanie licznych roczników wyżu demograficznego. Rzecz jednak w tym, czy środki są adekwatne do celów? Czy rzeczywiście stanowią przełom w dotychczasowej polityce i odpowiadają realnie istniejącym zagrożeniom?

POLSKA gospodarka od roku zwalniała swój rozwój. Przede wszystkim dlatego, że coraz większy był udział zagranicy w absorpcji naszego popytu wewnętrznego. Najlepszym tego wyrazem jest ujemne saldo oficjalnego handlu zagranicznego, przekraczające 20 mld USD. Konkurencyjność polskiej gospodarki obniżała się, nie dysponuje ona bowiem dużą gamą nowoczesnych produktów, a także dostępem do tanich, wolnych kapitałów. Z tego powodu wytwórcy muszą płacić olbrzymie ceny za kredyty.

NASI PRODUCENCI cofali się nawet na rynku wewnętrznym, a nie potrafili tego zrekompensować dynamicznym eksportem. Doszły jeszcze skutki kryzysu światowego, polegające m.in. na spadku cen surowców i produktów rolnictwa, na zmniejszonym zapotrzebowaniu krajów, które wpadły w recesję. W rezultacie — załamała się rentowność naszych przedsiębiorstw i pogorszyła się ich płynność finansowa. Jeśli do tego dodać presję ze strony polityki monetarnej, powodującą gwałtowne powiększanie się kosztów finansowych, to otrzymamy szkic problemów polskiej przedsiębiorczości.

CZY PROPONOWANE w „Strategii” środki odpowiadają realnie istniejącym problemom polskiej wytwórczości? Zapowiedź dalszego ograniczenia fiskalizmu i zmniejszania redystrybucyjnej funkcji budżetu jest na pewno wyjściem naprzeciw potrzebom gospodarki. Jednak nie bardzo widać, by ta strategia pobudzała wytwórczość i stanowiła prawdziwy zwrot w dotychczasowej polityce. W każdym razie tyle wynika z tego, co dotąd powiedziano. Jedno zdaje się poza wątpliwościami: polskiej gospodarce pilnie potrzebna jest nowa strategia rozwoju. Jeszcze nie wiadomo, czy stanie się nią koncepcja kształtująca się w Ministerstwie Finansów. Na razie istnieje zbyt wiele pytań i niejasności.

Andrzej Arendarski jest prezesem Krajowej Izby Gospodarczej, byłym ministrem współpracy gospodarczej z zagranicą

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Andrzej Arendarski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Gospodarka potrzebuje nowej strategii rozwoju