Takie tempo wzrostu rosyjska gospodarka osiągnie dopiero w 2017 roku, twierdzą ekonomiści Banku Rosji. Jeszcze w 2013 roku określali potencjał wzrostu gospodarki Rosji na średnio 2,0-2,5 proc.

Autorzy raportu zwracają uwagę, że potencjał wzrostu rosyjskiej gospodarki wyczerpał się istotnie jeszcze przed ubiegłorocznymi szokami, w tym sankcjami nałożonymi na Rosję po aneksji Krymu. Powodem były słabości strukturalne, jak „sztywność” rynków pracy i kapitałowego, co hamowało wzrost.
- W warunkach tak silnego szoku dochodów z ropy, wzmacnianego przez praktyczne zamknięcie dostępu do zewnętrznych rynków długu z powodu wprowadzenia sankcji przeciwko Rosji, gospodarka nie może dłużej pozostać w poprzedniej równowadze konsumpcji i inwestycji – głosi opublikowany w środę raport.
Według ostatniej, czerwcowej prognozy banku centralnego, w 2015 roku PKB Rosji spadnie o 3,2 proc., a w 2016 roku wzrośnie o 0,7 proc. w najbardziej optymistycznym scenariuszu dla rynku ropy.
W środowym raporcie ekonomiści szacują, że spadek cen ropy o połowę i zamknięcie dostępu do zagranicznych rynków finansowych może zmniejszyć potencjalny PKB o 4,2-4,8 proc. w okresie dwóch lat po ubiegłorocznych szokach. Autorzy raportu oceniają, że nawet po powrocie gospodarki na ścieżkę poprawy niskie inwestycje, brak rąk do pracy, słaby klimat biznesowy i niedostatek reform nadal będą hamowały wzrost rosyjskiej gospodarki.