Gospodarka stopniowo odzyskuje wiarygodność

Piotr Burza
opublikowano: 19-05-1999, 00:00

Gospodarka stopniowo odzyskuje wiarygodność

Po raz pierwszy od zmiany systemu politycznego nasz kraj w tak zauważalnym stopniu odczuł skutki kryzysu, który co jakiś czas dotyka wszystkie kraje o wolnej gospodarce rynkowej. Za sprawą kryzysu rosyjskiego, którego skutki nasza gospodarka zaczęła odczuwać dopiero na początku tego roku, większość ekspertów zmieniła swe prognozy makroekonomiczne dla Polski. A ściślej: rosnący w pierwszym kwartale deficyt budżetowy spowodował panikę wśród ekspertów i znaczne obniżenie prognoz dotyczących wzrostu gospodarczego.

CZĘŚĆ ANALITYKÓW zaczyna się jednak zastanawiać, czy te pesymistyczne wieści nie były zbytnio przesadzone. Deficyt budżetowy, który w pierwszym kwartale osiągnął blisko 80 proc. zakładanej na ten rok sumy, zaczął się od kwietnia zmniejszać. Również wydaje się — po kwietniowych wynikach — że dynamika produkcji przemysłowej, jak i koniunktura w budownictwie, handlu i przemyśle osiągnęły już swój najniższy poziom. Większość ekspertów prognozuje, że teraz możemy się spodziewać wyłącznie poprawy sytuacji makroekonomicznej.

DZIĘKI zmniejszeniu się presji inflacyjnej, jak również w związku ze spodziewanym napływem inwestycji bezpośrednich do Polski, nasza waluta jest stabilna, mimo nieznacznych wahań zachowując tendencję wzrostową. Utrzymanie surowej polityki monetarnej przez Radę Polityki Pieniężnej i spodziewane w następnym półroczu redukcje stóp procentowych powodują, że zachodni inwestorzy ponownie zaczynają z nieco większym zaufaniem lokować pieniądze w naszym kraju.

PO PESYMISTYCZNYCH ocenach perspektyw gospodarczych analitycy zaczęli zmieniać front. Pomogły w tym oceny ekonomistów zachodnich. Według londyńskich ekspertów, Polska ma najbardziej dynamiczne rozwijającą się gospodarkę wśród krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Zaczyna być widoczny rozdźwięk między gospodarkami Polski i Węgier a ekonomicznie tracącymi do nas coraz bardziej Czechami. Wyraźnie uwidacznia się to w zmianach tendencji wśród zachodnich inwestorów. Jeszcze kilka miesięcy temu spadek wartości korony czeskiej pociągał za sobą osłabienie się złotego. Wynikało to z globalnego nastawienia inwestorów do naszych rynków. Obecnie analizowane są dane makroekonomiczne każdego z krajów, a pogorszenie sytuacji ekonomicznej w Czechach nie powoduje ucieczki inwestorów z naszego rynku.

O WIELE WIĘKSZY wpływ mają na naszą gospodarkę niepokoje u naszych wschodnich sąsiadów. Po spadku eksportu, na co znaczny wpływ miał kryzys rosyjski, Polska odczuła, jak inwestorzy reagują na wieści ze Wschodu. Widoczne było, jak po zdymisjonowaniu przez prezydenta Rosji premiera Primakowa, a później po rozważanym przez parlament rosyjski pozbawieniu stanowiska Borysa Jelcyna, złoty gwałtownie się osłabił. Głównym tego powodem były obawy, że Polska jest wciąż jeszcze zbyt uzależniona od dostaw rosyjskich surowców. Jednak i na ten problem kładziony jest u nas coraz większy nacisk. Na przykład, aby uniezależnić się od dostaw rosyjskiego gazu, Polska podpisała kontrakt na dostawy tego surowca z Norwegii.

SPOWOLNIENIE wzrostu gospodarczego w Polsce jest spowodowane skutkami ostatnich kryzysów na świecie i spowolnieniem gospodarczym w Europie Zachodniej. Wraz z wprowadzeniem gospodarki wolnorynkowej powinniśmy być przygotowani na cykliczne wzrosty i spadki. Jednak w ocenach analityków Polska ma największe nasilenie kryzysu już za sobą, a prognozowany rozwój naszej gospodarki jest znacznie bardziej dynamiczny niż gospodarki kolosa, jakim jest Unia Gospodarcza i Walutowa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Burza

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Gospodarka stopniowo odzyskuje wiarygodność