Dzisiaj odbędzie się spotkanie ministrów finansów strefy euro. Główny temat rozmów to sytuacja w Grecji a konkretnie negocjacje z inwestorami w sprawie umorzenia części długu. Kluczowe będą też ustalenia dotyczące nowego paktu fiskalnego Unii Europejskiej.
— Jeżeli porozumienie między Grecją a inwestorami zagranicznymi powstanie, może nie być wiążące. Funduszom hedgingowym bardziej opłaca się bankructwo Grecji, bo wtedy otrzymałyby płatności z tytułu ubezpieczenia CDS — mówi Marek Rogalski, analityk DM BOŚ Banku.
Recesja czy odreagowanie?
Jutro na rynek trafią wstępne wyniki indeksów PMI przemysłu i usług Francji, Niemiec a także łączne zestawienie dla całej strefy euro. Nie jest tajemnicą, że gospodarki krajów Starego Kontynentu trapi spowolnienie a ekonomiści mówią o recesji już w czwartym kwartale. Szczególnie ciekawy dla inwestorów będzie wyniki Niemiec, w kontekście ostatnich zaskakujących wartości ZEW. Warto też zwrócić uwagę na zamówienia w przemyśle strefy euro.
— Dane za październik wykazywały 9,5-procentowy spadek w ujęciu miesięcznym oraz 9,8-procentowy wzrost rok do roku. Słabszy wynik oznaczałby spadek popytu na dobra i usługi, co wpłynęłoby negatywnie na ocenę produkcji w 2012 roku — mówi Maciej Leściorz, analityk City Index.
W środę opublikowany zostanie niemiecki indeks instytutu IFO, uznawany za najbardziej wiarygodne źródło informacji o kondycji niemieckiego gospodarki. Po dobrych wartościach ZEW z zeszłego tygodnia,wskaźnik zweryfikuje czy nastroje naszych zachodnich sąsiadów rzeczywiście są tak dobre.
Uwaga na USA
W czwartek nastoje mogą zmienić dane z USA — liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych oraz zamówienia na dobra trwałego użytku. Ostatnie dane z rynku pracy potwierdzały odreagowanie, liczba nowych bezrobotnych wyniosła 352 tys., daleko od newralgicznej granicy 400 tys. wniosków. Z podobną sytuacją będziemy mieli do czynienia w piątek. Tego dnia kluczowy dla rynku będzie wstępny wynik PKB IV kwartału w USA.
— Jeżeli zgodnie z oczekiwaniami nastąpi dalszy wzrost dynamiki PKB, wówczas na światowych giełdach powinien dominować zielony kolor. Atmosfera na rynkach w USA jest na tyle dobra, że słabe dane powinny zostać zignorowane a lepsze od oczekiwań będą impulsem do zakupów akcji — mówi Maciej Leściorz.
SNB zapadł w zimowy sen
Również w piątek opublikowany zostanie indeks instytutu KOF Szwajcarii. Ostatnia wartość bliska zera pokazywała mocne wyhamowanie gospodarki tego kraju. Mimo tego frank nadal się umacnia wobec euro. Kurs na parze EUR/CHF zbliża się do 1,20 wobec, co obniża potencjał wzrostów szwajcarskiej waluty wobec złotego.
— Wydaje się, że SNB w ostatnim czasie zapadł w sen, może jest to spowodowane rezygnacją Philippa Hildebranda. Brak jednego z członków zarządu banku centralnego może utrudniać podejmowanie kluczowych decyzji. Frank pokonał już barierę 1,21 wobec euro i niebezpiecznie zbliża się w kierunku 1,20. To wydaje się dziwne w kontekście dobrych nastrojów na rynkach. Gdyby nie ostatnie spadki na parze EUR/CHF frank mógłby kosztować 3,50 zł a nie 3,57 zł — tłumaczy Marek Rogalski.
Kalendarium
Poniedziałek
Europa — szczyt ministrów finansów strefy euro
Na pewno pojawi się temat Grecji. Rynek może grać pod porozumienie z zagranicznymi inwestorami. Oczekiwane są kolejne wiadomości dotyczące pakietu fiskalnego krajów UE.
Wtorek
strefa euro — indeks PMI dla przemysłu i usług
Bank Światowy prognozuje recesję w Europie. Indeks PMI dla przemysłu i usług będzie dobrym wyznacznikiem kondycji europejskich gospodarek.
Środa
Niemcy — indeks instytutu IFO
Kolejna odsłona nastrojów niemieckich przedsiębiorców. Wartość wskaźnika będzie podpowiedzią przyszłego kierunku gospodarki naszych zachodnich sąsiadów.
Czwartek
USA — wnioski o zasiłek dla bezrobotnych, zamówienia na dobra trwałego użytku
Niska liczba nowych wniosków o zasiłek będzie potwierdzeniem pozytywnych zmian na rynku pracy USA. Rynek oczekuje spadku zamówień na dobra trwałego użytku (do 1,8 proc. z 3,7 proc.).
Piątek
USA — wstępny PKB za IV kwartał
Wynik amerykańskiej gospodarki na koniec roku jest szczególnie ważny w kontekście nastrojów na rynkach. Ostatnie trzy miesiące roku obejmują okres świąteczny, co daje nadzieję na lepszy wynik.