Napływ pieniędzy na GPW powinny przyspieszyć wygasające lokaty bankowe. Akcje i tak wracają już do łask Polaków.
Listopadowe napływy gotówki do funduszy inwestycyjnych napawają brokerów optymizmem. Wood Company liczy na to, że oszczędzający przerzucą kapitał z nisko oprocentowanych lokat na giełdę.
— Wygląda na to, że duże oferty wtórne i pierwotne [PKO BP i PGE — red.] wniosły napływy netto do funduszy inwestycyjnych. Fundusze emerytalne wobec tych ofert zdecydowały się podnieść alokację na rynku akcji zamiast rezygnować z innych walorów, których sprzedaż zrobiłaby miejsce na świeże zakupy. Biorąc pod uwagę, że kolejne miesiące to wygasanie wysoko oprocentowanych lokat bankowych zakładanych w zeszłym roku, krajowa płynność ma dobre perspektywy —uważa Dariusz Górski, analityk Wood Company.
Co mówią najnowsze liczby? Przyspiesza napływ świeżej gotówki na rynek akcji. W listopadzie fundusze emerytalne kupiły akcje za 2,9 mld zł netto (szacunki Wood Company), podczas gdy w październiku za 725 mln zł, a we wrześniu — za 635 mln zł. 30,6 proc. portfeli OFE to już akcje przy długoterminowej średniej 30 proc. Jednocześnie fundusze inwestycyjne kupiły w listopadzie akcje za 670 mln zł netto. W poprzednich dwóch miesiącach były po stronie sprzedających.
Adrian Boczkowski