GPT: Konstytucja nie dorosła do zmian w OFE
opublikowano: 2013-11-15 15:13
GOSPODARCZY PRZEGLĄD TYGODNIA: Dar przekonywania Jacka Rostowskiego, niepoprawny pesymizm NBP i nowe pomysły na biznes Zygmunta Solorza - to najciekawsze wydarzenia mijających dni.
- Ministerstwo Finansów znowu uczy pozostałe instytucje, na czym polega zabawa w uzgodnienia międzyresortowe. Tym razem lekcję wychowawczą odebrała Prokuratoria Generalna. Najpierw stwierdziła, że zmiany w OFE mogą naruszać Konstytucję, ale szybko się opamiętała. W czwartek wydała drugą opinię, w której uznała, że ustawa jednak jest OK. Widocznie prezes Prokuratorii woli zmienić zdanie niż szukać nowego pracodawcy.
- Wicepremier Jacek Rostowski jest zresztą przekonany, że zarzuty o niekonstytucyjność zmian w OFE to złośliwe gadanie złych ludzi. Na dowód przedstawił trzy opinie prawników (jedną autorstwa Elżbiety Chojny-Duch, czyli wysłannika MF w Radzie Polityki Pieniężnej, a dwie kancelarii radcy prawnego Marka Wierzbickiego). Problem w tym, że opinie te datowane są na 12 listopada, a MF już kilka tygodni temu mówiło, że dysponuje takimi opiniami prawnymi. Ponadto, choć można wysoko cenić kompetencje Elżbiety Chojny Duch i Marka Wierzbickiego, to dotąd nie dali się poznać, jako wybitni konstytucjonaliści.
- Wygląda na to, że to nie zmiany w OFE są niezgodne z Konstytucją. Po prostu Konstytucja nie dorosła jeszcze do reform rządu PO-PSL.
- Matthew Tyrmand, wychowany w USA syn pisarza Leopolda Tyrmanda, nazwał plany polskiego rządu dotyczące OFE „czystym bolszewizmem” i dlatego ogłosił światu, że popiera Jarosława Gowina. Tak, tego samego, który w 2010 r. głosował za pierwszym etapem zmian w drugim filarze.
- Minister nauki Barbara Kudrycka oznajmiła publicznie, że „potrzebna jest rekonstrukcja rządu”, a nawet przyznała, że „potrzebny jest nowy minister nauki”. Zdaje się, że paru innych ministrów, tych z najdłuższym stażem, również nie pali się do rządzenia jeszcze przez kolejne lata. To nowość w polskiej polityce. Dotąd jak premierzy zapowiadali rekonstrukcję rządu, to ministrowie się bali. Teraz to premier boi się, że ministrowie sami zrobią mu rekonstrukcję.
- Choć dane za trzeci kwartał pokazały, że polska gospodarka mocno przyspieszyła (dynamika PKB wzrosła z 0,8 do 1,9 proc.), Narodowy Bank Polski pozostaje pesymistą. Prognozuje, że polski rynek pracy czeka jeszcze przynajmniej rok stagnacji i zatrudnienie zacznie choć trochę rosnąć dopiero w 2015 r. Chyba ktoś z MF musi pofatygować się do analityków NBP na kolejną lekcję wychowawczą i wytłumaczyć im, jak robi się rzetelne prognozy.
- Z wydarzeń biznesowych hitem tego tygodnia była natomiast informacja, że Zygmunt Solorz połączy swój biznes mediowy (Cyfrowy Polsat) z telekomunikacyjnym (Polkomtel, czyli Plus). Przypomnijmy, że inwestor ma w planach też budowanie banku pod marką Plusa i sprzedaż prądu dla gospodarstw domowych. Aż strach pomyśleć, co będzie, jak Zygmunt Solorz wejdzie w kolejne branże. Będzie można dzwonić z muszli klozetowej, a na lodówce będzie wyświetlać się „Świat według Kiepskich”.