GPW będzie szukać powodów do odbicia

Włodzimierz Uniszewski
opublikowano: 2008-06-25 09:08

Strategia wyczekiwania na komunikat z posiedzenia Fed okazała się wczoraj najbardziej popularna na Wall Street, co osłabiło negatywną wymowę najniższego od 16 lat odczytu wskaźnika konsumenckiego optymizmu.

Po początkowym załamaniu amerykańskie indeksy pozbierały się i dzięki m.in. taniejącej nieco po porannym wzroście ropie przez sporą część sesji utrzymywały się nad kreską, by ostatecznie zakończyć dzień na niewielkich minusach. Z punktu widzenia analizy technicznej dość istotny wydaje się fakt odbicia indeksu DJI od poziomu wsparcia wyznaczonego przez marcowe minimum. Inne indeksy nie miały jeszcze tej sposobności dokonania takiego testu.

Zaskakująco dobrze radził sobie sektor finansowy, który zyskał 1,5 proc. Rynek rozgrzała plotka, że bank HSBC wystąpi z ofertą kupna szwajcarskiego UBS. Warto też zauważyć, że indeks banków znalazł się na wieloletnim minimum, przez które biegnie silny poziom wsparcia, wielokrotnie już broniący indeks przed głębszą przeceną. Tak silne wyprzedanie ożywia popyt na akcje firm finansowych, z których wiele ma wartość rynkową niewiele już wyższą od księgowej. Wczoraj kupowali także inwestorzy zamykający krótkie pozycje w tym sektorze-  ostatnio spółki finansowe były sprzedawane przez niedźwiedzie w rekordowych ilościach. Na podobnej zasadzie drożały wczoraj także akcje spółek deweloperskich – i tutaj inwestorzy obstawiali bliski kres wyprzedaży licząc na poprawę koniunktury w sektorze budowlanym w przyszłym roku.

Rynkowa statystyka była znowu negatywna-  dwukrotnie więcej spółek straciło niż zyskało. Tym razem najgorzej wypadły małe spółki – indeks Russell 2000 stracił 1,7 proc. O ponad 6 proc. potaniał UPS, który zepsuł przed sesją nastroje ostrzeżeniem przed mniejszym zyskiem. Po zamknięciu notowań lepsze wieści napłynęły z sektora technologicznego, gdzie Jabil Circuit i 3Com podały przyzwoite wyniki, a ich akcje zostały nagrodzone wzrostem.

Przed wieczornym komunikatem Fed utrzyma się zapewne obecne status quo, choć na amerykański rynek mogą mocniej wpłynąć popołudniowe raporty dotyczące popytu na dobra trwałe oraz sprzedaży nowych domów. Na razie widoczny jest ostrożny optymizm. Kontrakty na indeks DJI rosną o ok.  40 pkt.¸ a mocno przeceniony wczoraj Dax zacznie dzień od wzrostu o niecałe 0,5 proc. Odreagowaniu w Europie będzie sprzyjać dobra postawa większości rynków Azji.

Wig20 uratował wczoraj skórę i przy nieźle wyglądających porannych nastrojach ma znaczną szansę utrzymać się ponad poziomem 2600 pkt. i być może nawet wywalczyć jakieś wyraźniejsze odbicie. Jeśli wieczorna reakcja inwestorów na komunikat Fed będzie pozytywna, koniec miesiąca i kwartału może pomóc warszawskiemu indeksowi wrócić w okolice 2700 pkt. To na razie chyba wszystko, na co go stać po ostatniej wyjątkowo długiej spadkowej serii. Jej uporczywość jest typowa dla fal końcowej fazy bessy, choć oczywiście nie może to być podstawa do twierdzenia o bliskim odwróceniu trendu i powrotu do długoterminowych wzrostów. Dzisiejsze posiedzenie RPP zapewne tradycyjnie przejdzie bez echa, chociaż zapewne przyniesie podniesienie głównej stopy procentowej.