Polska spółka twierdzi jednak, że ostateczna decyzja o wykluczeniu Indaru z listy firm przeznaczonych do prywatyzacji nie zapadła, a doniesienia ukraińskiej prasy dotyczą jedynie projektu rozporządzenia, przygotowanego przez tamtejsze ministerstwo zdrowia, pozytywnie zaopiniowanego przez fundusz mienia.
Inwestorzy uznali najwyraźniej, że ukraińskie realia podobne są do rodzimych, gdzie rząd również z dużym dystansem odnosi się do pozbywania się majątku państwowego.
Przypomnijmy: w marcu ubiegłego roku Bioton zawarł z państwową zamkniętą spółką akcyjną Ukrmedprom (ma 70,7 proc. akcji Indaru) umowę, na mocy której strony zgodziły się na wspólne zarządzanie Indarem, w tym udział przedstawicieli polskiej firmy w jego władzach.
Do rady nadzorczej weszli Adam Wilczęga i Ryszard Krauze (na fot.). Za 21 proc. akcji Indaru Bioton zapłacił jednej z cypryjskich firm 10,1 mln USD. Później - po zgodzie urzędy antymonopolowego na przekroczenie 25 proc. akcji spółki - dokupiono jeszcze 8,16 proc. walorów za 13,9 mln zł. W ubiegłym roku Bioton informował, że Indar ma 70 proc. udziału w rynku insuliny oraz osiąga roczne przychody na poziomie 60 mln zł.