GPW: Bioton znów ma problem

KZ
opublikowano: 2007-08-28 12:09

Akcje Biotonu to znów zdecydowanie najsłabszy walor w WIG20. Kurs traci około 6 proc. po informacji o rezygnacji ukraińskiego funduszu majątku państwowego z dalszej prywatyzacji Indaru, spółki, w której firma kierowana przez Adama Wilczęgę ma 29,29 proc. akcji.

Polska spółka twierdzi jednak, że ostateczna decyzja o wykluczeniu Indaru z listy firm przeznaczonych do prywatyzacji nie zapadła, a doniesienia ukraińskiej prasy dotyczą jedynie projektu rozporządzenia, przygotowanego przez tamtejsze ministerstwo zdrowia, pozytywnie zaopiniowanego przez fundusz mienia.

Inwestorzy uznali najwyraźniej, że ukraińskie realia podobne są do rodzimych, gdzie rząd również z dużym dystansem odnosi się do pozbywania się majątku państwowego.

Przypomnijmy: w marcu ubiegłego roku Bioton zawarł z państwową zamkniętą spółką akcyjną Ukrmedprom (ma 70,7 proc. akcji Indaru) umowę, na mocy której strony zgodziły się na wspólne zarządzanie Indarem, w tym udział przedstawicieli polskiej firmy w jego władzach.

Do rady nadzorczej weszli Adam Wilczęga i Ryszard Krauze (na fot.). Za 21 proc. akcji Indaru Bioton zapłacił jednej z cypryjskich firm 10,1 mln USD. Później - po zgodzie urzędy antymonopolowego na przekroczenie 25 proc. akcji spółki - dokupiono jeszcze 8,16 proc. walorów za 13,9 mln zł. W ubiegłym roku Bioton informował, że Indar ma 70 proc. udziału w rynku insuliny oraz osiąga roczne przychody na poziomie 60 mln zł.