GPW broni się przed przeceną

Włodzimierz Uniszewski
opublikowano: 2008-06-26 10:59

Zniżkujące kontrakty na amerykańskie indeksy i spadkowe otwarcia na głównych rynkach Europy stworzyły negatywną otoczkę na początku warszawskich notowań. Wig20 otworzył się 0,1 proc. pod kreską, co odbiegało od schematu z dwóch ostatnich sesji. Przez chwilę zanosiło się na możliwość testu poziomu 2600 pkt., ale bardzo szybko pojawiły się tzw. pomocne ręce, które na śmiesznie małym obrocie zdołały podtrzymać chwiejny indeks i wyciągnąć go nad kreskę.

Można odnieść wrażenie, że bliskość linii 2600 pkt. działa na razie odstraszająco na podaż i zachęca do prób utrzymania rynku wyżej. Wydaje się, że warszawski rynek, który wyprzedził znakomitą większość giełd w intensywności przeceny, czeka teraz na rocznym minimum na wyjaśnienie sytuacji za granicą i nie reaguje już na mniejsze spadki na tamtejszych rynkach, gdyż nie przesądzają one o średnioterminowym kierunku koniunktury.

Dzisiaj europejscy inwestorzy nie znajdują niestety powodów do zwyżki. Nijaki komunikat Fed nie poprawił nastrojów, a spadki kilka dużych spółek ciążą indeksom. Złe wrażenie wywarły także posesyjne spadki tych amerykańskich firm, które ogłosiły wczoraj wyniki.

Sektor finansowy znowu znalazł się pod presją m.in. z powodu złych wieści z banku Fortis, który stracił niemal 8 proc. po ogłoszeniu nowej emisji akcji i cofnięciu kwartalnej dywidendy. Tanieją także akcje UniCredit, który zlikwiduje 9 tys. miejsc pracy w Europie Zachodniej i stworzy 11,5 tys. nowych stanowisk w Europie Środkowej i Wschodniej. Nastawienia do sektora finansowego nie polepsza też wczorajsze obniżenie rekomendacji dla niego do poziomu neutralnego przez Goldman Sachs. Analitycy banku uznali, że ich niedawny optymizm co do perspektyw firm finansowych był przedwczesny. Dołączyli też Citigroup do listy spółek rekomendowanych do krótkiej sprzedaży.

Tanieją również akcje borykającego się z kłopotami producenta Airbusa EADS. Na froncie makroekonomicznym pojawiła się zła informacja o największym od 18 lat podskoku cen importowanych do Niemiec towarów, co zwiększyło obawy przed podwyżką stóp w strefie euro. W rezultacie indeks Dax traci nieco ponad 1 proc.

Na GPW sytuacja jest jednak stabilna po udanej obronie indeksu blue chipów przed wyłamaniem się z konsolidacji. Obroty na poziomie 150 mln. zł. sprzyjają tej stabilizacji. W segmencie mniejszych spółek jest nieco gorzej, ale spadki są na szczęście symboliczne i nie widać szczególnego zapału do sprzedawania akcji. Najwięcej – ponad 17 proc. tracą akcje ZREMB Chojnice. Wśród blue chipów liderem jest słaby na ostatnich sesjach PKN, a niewielki wzrost notują także KGHM, TP i PKO BP. Zmiany kursów są podobnie jak wczoraj symboliczne i zanosi się niestety na podobnie bogatą w wydarzenia sesję.
Na razie trudno jeszcze obstawiać końcowy wynik, biorąc pod uwagę dość przypadkowy charakter zmian notowań i ich wąski zakres. Kontrakty na indeks DJI sugerują przecenę o 50-60 pkt. To może się oczywiście zmienić, szczególnie po popołudniowej publikacji danych makro. Dzisiaj podany zostanie ostateczny odczyt PKB za I kw. , bazowy wskaźnik wydatków konsumpcyjnych, liczba nowych bezrobotnych, a o godz. 16 – sprzedaż domów na rynku wtórnym.