GPW czeka walka na linii wsparcia

Konrad Sobiecki
opublikowano: 2009-04-15 08:13

Krajowi inwestorzy będą mieli nie lada orzech do zgryzienia. Czeka ich bowiem skonsumowanie wczorajszych spadków za Oceanem. Czy dzisiejsze dane makro wspomogą kupujących? Spora nadzieja pozostaje w działaniach Ministerstwa Finansów.

Wczorajsza sesja w USA nie należała do udanych. Kubłem zimnej wody dla inwestorów były publikowane dane makro. Te okazały się dużo gorsze od prognoz, co przełożyło się i na pogorszenie nastrojów tamtejszych graczy. Zawód wywołała marcowa sprzedaż detaliczna. Widać, na ożywienie konsumpcji przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Najmocniej traciły spółki z branży finansowej. Mocno tabniały papiery Bank of America (-8,3 proc.) czy Morgan Stanley (-11,8 proc.). Mimo publikacji lepszych od prognoz wstępnych wyników przez Goldman Sachs, akcje banku poddały się przecenie. Na uwagę zasłużył jedynie Citigroup, zyskując 8,4 proc. Na koniec sesji DJIA zniżkował o 1,7 proc., główny indeks S&P spadł o 2 proc. a technologiczny Nasdaq oddał 1,7 proc.

Złe nastroje przelały się również na parkiety azjatyckie. Na półtorej godziny przed rozpoczęciem handlu na GPW, Hang Seng traci ponad 2 proc., nieco lepszy jest Nikkei oddając 1,1 proc.

Są zatem duże szanse, że i środowa sesja zacznie się od spadków. Linią obronną dla byków będzie zdobyty trzy sesje temu poziom 1700 punktów.

Inwestorzy będą przyglądać się dalszym działaniom Ministerstwa Finansów w sprawie otwarcia elastycznej linii kredytowej w MFW. Jak podał wczoraj Minister Jacek Rostowski – wzmocniłoby to rezerwy NBP o blisko 30 proc. To przełożyłoby się na polepszenie naszego wizerunku wobec zagranicznych inwestorów jak i dalsze umocnienia złotego.

Z ważniejszych danych makro, o godzinie 13.00 poznamy dynamikę liczby złożonych wniosków o kredyty hipoteczne w USA. Godzinę później, odczytana zostanie marcowa inflacja CPI w Polsce, a pół godziny później (o 14:30) w USA. Prognozy dla polskiej gospodarki mówią o wzroście cen rok do roku o 3,4 proc. Natomiast na ponad godzinę przed zamknięciem sesji na GPW inwestorzy poznają poziom amerykańskiej produkcji przemysłowej. Według rynku, ma się ona coraz lepiej. Spadek marcowy szacowany jest już na poziomie -0,8 proc.

Po zamknięciu sesji w Polsce odczytany zostanie raport beżowej księgi Fed. Być może wiara we wszechmoc tamtejszych władz poprawi ponownie nastroje amerykańskich graczy.