Inwestorzy z GPW potraktowali wiadomość o wyższym niż oczekiwano wzroście PKB w USA w III kwartale jako sygnał zapowiadający wzrosty podczas dzisiejszej sesji w USA. Popyt na akcje zaczął rosnąć, wyrywając rynek z marazmu, w którym tkwił od ponad czterech godzin. Dość szybko okazało się jednak, że atak popytu był przedwczesny. Indeksy rynku znów wróciły ‘pod kreskę’.
Jak się okazało we wtorek, tempo wzrostu gospodarczego w USA w III kwartale wynosiło 4 proc. Miesiąc temu wstępnie szacowano je na 3,1 proc. Lepszy niż się spodziewano wynik z pewnością wpłynie na poprawę nastrojów amerykańskich inwestorów. To właśnie skłoniło inwestorów z GPW do kupowania papierów. Atak popytu trwał krótko, część inwestorów przypomniała sobie, że w momencie zamknięcia notowań w Warszawie pojawią się kolejne dane w USA. Niepokojąco zabrzmiała również prognoza wzrostu PKB w USA w czwartym kwartale o zaledwie 1,4 proc., sformułowana przez NABM.
Wyraźnie rośnie cena papierów Pekao, który jako jeden z niewielu krajowych blue chipów przez większość dzisiejszej sesji umiarkowanie drożał. Większe wzrosty rynku hamuje duża podaż akcji TP SA. Umiarkowanie tanieją również papiery PKN Orlen, KGHM i Agory.
Drożeją nadal przy wyraźnym wzroście obrotów akcje Comarchu. Popyt na nie wywołała wiadomość o podpisaniu przez Comarch pierwszego kontraktu we Francji. Odrobiły straty akcje BIG Banku Gdańskiego. Wcześniej taniały w związku z wiadomością o planowanej od najbliższego czwartku sprzedaży na GPW blisko 25 mln papierów banku przez INEC Services, jego spółkę zależną. O ponad 20 proc. tanieją akcje Emaksu, który niedawno zadebiutował na GPW. Akcje spółki są wyceniane o 10 proc. poniżej ceny, którą zadebiutowały na warszawskim parkiecie.
MD