GPW: impet korekty spadkowej ulega nasileniu

Administrator
opublikowano: 30-01-2002, 10:37

Początek notowań na warszawskiej giełdzie wskazuje, że gracze na rodzimym parkiecie są wyraźnie pod wrażeniem wczorajszej przeceny na giełdach za oceanem. Nikt na rynku nie oczkuje również, że Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się na skalę redukcji wyższą niż 150 punktów. Taki poziom, jak wiadomo, jest już uwzględniony w cenach.

Początek notowań na warszawskiej giełdzie wskazuje, że gracze na rodzimym parkiecie są wyraźnie pod wrażeniem wczorajszej przeceny na giełdach za oceanem. Nikt na rynku nie oczkuje również, że Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się na skalę redukcji wyższą niż 150 punktów. Taki poziom, jak wiadomo, jest już uwzględniony w cenach. W rezultacie indeks największych spółek WIG 20 stracił na początku sesji 1,63 proc., bez wysiłku pokonując wsparcie na poziomie 1420 punktów. W pierwszych minutach wskaźnik kontynuował powiększanie skali zniżek. Jeszcze słabiej prezentował się wskaźnik technologiczny. TechWIG startował spadkami rzędu 2 proc.

Bardzo słabo prezentuje się Telekomunikacja Polska. Kurs walorów narodowego operatora jeszcze na otwarciu znajdował się ponad 16 zł. Jednak szybko straty zwiększyły się do 3,4 proc., a kurs spadł do 15,7 zł. Podobnie zachowują się inne największe spółki giełdowe. Wycena akcji Pekao spadła poniżej 100 zł. Elektrim traci kolejne 3,5 proc. Przecena holdingu ma podłoże w konflikcie w zarządzie spółki. Relatywnie najlepiej prezentuje się PKN Orlen. Jednak przesłanki o skupowaniu akcji rafinerii przez BRE oraz spekulacje o możliwych ruchach konsolidacyjnych zdołały jedynie ograniczyć spadki o 1,3 proc. Poza TPSA, indeks technologiczny ugina się pod ciężarem m.in. Prokomu, Computerlandu i Softbanku, które zgodnie tracą około 2 proc. Wśród nielicznych spółek, które zanotowały wzrosty przewodzą małe firmy: Strzelec, 4Media.

Można było oczekiwać, że dzisiejsza sesja przyniesie potwierdzenie negatywnych sygnałów z początku tygodnia i kontynuację spadków. W poniedziałek najmocniejsze spadki od połowy grudnia spowodowały wygenerowanie sygnałów zakończenia trwającej od początku stycznia gwałtownej zwyżki cen akcji na warszawskim parkiecie. Wtorkowa sesja zakończyła się lekkim odreagowaniem przeceny, jednak nie zanegowała ona przesłanek o zakończeniu fali wzrostowej. O tym że była to zaledwie delikatna korekta świadczy bardzo niski poziom obrotów. Na osłabienie siły wzrostów nakładają się takie czynniki jak bliskość psychologicznego poziomu 1,5 tys. punktów, zdyskontowanie przez rynek spodziewanej redukcji stóp procentowych o 150 punktów przez RPP. Zasięg spadków indeksu największych spółek może sięgnąć nawet 1,3 tys. - 1350 punktów.

Żadnego wsparcia dla kontynuacji trendu wzrostowego na GPW nie można oczekiwać ze strony giełd amerykańskich. Wczorajsze sesje wydatnie przekonały, że nawet korzystne dane makro nie są w stanie przyczynić się do wyhamowania skali przeceny.

SG

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Administrator

Polecane