Skala wczorajszego wzrostu indeksów za oceanem z pewnością wpłynie na wyobraźnię polskich inwestorów. Można się spodziewać, że dziś indeks WIG20 zbliży się do linii szyi podwójnego szczytu na 1477 pkt.
Indeks Nasdaq Composite zyskał w poniedziałek 2,81 proc. To największy jednosesyjny wzrost od 7 lipca. Pozwolił on za jednym zamachem odrobić straty z ubiegłego tygodnia. Dow Jones wzrósł nieco mniej, bo o 1,24 proc. Inwestorzy uznali, że spodziewane dobre dane makro są dobrym pretekstem do zwiększonych zakupów akcji po kilkudniowych przecenach. Przybliżona wartość wzrostu amerykańskiego PKB zostanie opublikowana dziś o godzinie 14.30. Półtorej godziny później podane zostaną wartość indeksu zaufania konsumentów (prognozowany jest wzrost z 81,1 do 82,8 pkt) oraz dane o sprzedaży istniejących domów (spodziewany jest spadek o 190 tys. szt. do 6,5 mln). Wzrostowi wartości akcji sprzyjało także umocnienie się dolara względem euro i jena. Na jakiś czas oddaliło to wizję głębszego spadku popytu na akcje amerykańskich korporacji.
Już zamknięcie wczorajszej sesji w Warszawie wskazywało, że inwestorzy zwracają dużą uwagę na informacje napływające ze Stanów. Dobre otwarcie amerykańskich giełd wpłynęło na wzrost WIG20 pod koniec dnia. Ponieważ z chwilą zamknięcia naszej giełdy, rynek na Wall Street nie pokazał jeszcze wszystkiego na co go było stać, więc można się spodziewać, że otwarcie wtorkowych notowań na GPW wypadnie na plusie. Po wczorajszej sesji do poziomu 1477 pkt na WIG20 brakuje tylko 1,2 proc. Dla jego pokonania kluczowa będzie kwestia wielkości popytu. Wczoraj nie ujawnił się on na większą skalę. Jednak dobra sesja za wielką wodą może dziś skusić dużych graczy do wyjścia z cienia.