GPW: indeksy spadają śladem Elektrimu i TP SA

opublikowano: 2001-07-31 11:04

Już od otwarcia sprawdzają się czarne scenariusze przebiegu wtorkowej sesji. Indeksy rozpoczęły dzień od niewielkich spadków, które szybko nabrały tempa. Po trzech kwadransach sesji WIG 20 traci już 1,4 proc., a TechWIG 2,2 proc. Przyczyną spadków jest zgodnie z oczekiwaniami niejasna sytuacja wokół głównych blue chipów warszawskiego parkietu, Elektrimu i TP SA. Jednak po godzinie sytuacja się ustabilizowała i indeksy powoli odrabiaja straty z początku sesji.

We wtorek rano potwierdziły się poniedziałkowe informacje o przedłużających się rozmowach w sprawie umowy o przejęciu aktywów telekomunikacyjnych Elektrimu przez francuską grupę Vivendi Universal. Strony nie dotrzymały zapowiadanego terminu 30 lipca, coraz mniej prawdopodobne jest też podpisanie umowy w dniu dzisiejszym. Nie wiadomo jednak czego dotyczą rozbieżności. We wtorkowym komunikacie Elektrim poinformował jedynie, że "ze względu na skomplikowany charakter umowy nie było możliwe jej zamknięcie w przewidywanym terminie do 30 lipca 2001". Ta informacja wywołała natychmiastowy spadek akcji Elektrimu, który traci już 4,3 proc.

Po dzisiejszych ustaleniach miała nastąpić konsolidacja spółek telekomunikacyjnych i internetowych Elektrimu w ramach Elektrimu Telekomunikacja. ET ma zapłacić Elektrimowi 80 mln euro do 31 lipca br., 409 mln euro do 10 grudnia br. Transakcja ma zostać sfinansowana przez Vivendi gotówką i pożyczkami udzielonymi ET. Poza nabyciem spółek przez ET od Elektrimu, Vivendi ma odkupić udziały w ET, aby uzyskać 51 proc. pakiet kontrolny za 100 mln euro. W ciągu 18 m-cy ET ma zostać wprowadzony na GPW.

Z kolei akcje TP S.A. tracą 2,1 proc. Przyczyna spadków są malejące szanse na szybkie kupno akcji operatora przez France Telecom oraz słabe wyniki spółki. Dużo niepokoju budzi zwłaszcza niewyjaśniona kwestia dalszego zaangażowania Francuzów akcje TP S.A. Konsorcjum France Telecom i Kulczyk Holding do 31 lipca miał termin na podjęcie decyzji w sprawie kupna 10 proc. akcji, a na razie MSP nie uzyskało żadnej propozycji cenowej. Resort skarbu zapowiada oczekiwanie do północy.

Optymizmu nie przyniosła wtorkowa publikacja wyników TP S.A. Narodowy operator osiągnął w II kwartale zysk netto 878,5 mln, przy przychodach na poziomie 7,665 mld zł. W II kwartale zysk nie przekroczył 300 mln, co jest najgorszym wynikiem od początku minionego roku. Dodatkowo spółka musi utworzyć rezerwę w wysokości 200 mln zł, w związku z wątpliwościami UKS.

Dużym popytem cieszą się akcje EFL, co związane jest oczywiście z umową pomiędzy Leszkiem Czarneckim, prezesem EFL a Caisse Nationale de Credit Agricole w sprawie kupna akcji. Transakcja zostanie przeprowadzona w drodze ogłoszenia wezwania na 100 proc. akcji, dzięki czemu mniejszościowi akcjonariusze również będą mogli sprzedać akcje. Maksymalna cena w wezwaniu to 230 zł. Akcje lidera w sektorze leasingowym spadły 0,5 proc. do 200,5 zł. Ponad 2 proc. spadł BRE (93,9 zł) przy bardzo dużych obrotach. Czyżby pogłoski o możliwym wezwaniu Commerzbanku okazały się prawdziwe?

Sytuacji nie poprawiają niewielkie spadki na giełdach strefy euro, na które przeniósł się pesymizm po poniedziałkowych ostrzeżeniach czołowych analityków w USA. Inwestorzy są tez ostrożni w związku z oczekiwanymi publikacjami danych makro - o 16:00 deficyt krajowych obrotów bieżących. Ważne sygnały napłyną również z USA: o 14:30 przychody i wydatki osobiste, a o 16:00 publikacja PMI.

Paweł Kubisiak

[email protected]

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface