- Rozpoczyna się nowe rozdanie – powiedział podczas III Kongresu Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych Jan Krzysztof Bielecki, prezes Pekao, opisując sytuację tworzenia się aliansów i przeprowadzania przejęć giełd w naszym regionie.
- Najważniejsze jest to, by być atrakcyjną panną. Taką, którą każdy chce mieć – radził.
Według szefa Pekao, nie można spoczywać na laurach, patrzeć wstecz i prawić sobie komplementy, jak dużo zrobiliśmy dla rozwoju rynku kapitałowego i jacy jesteśmy wspaniali.
- Wręcz przeciwnie. Trzeba być głodnym sukcesu w zmieniającym się otoczeniu –
zasugerował.
Wypunktował również słabości naszego parkietu.
- Struktura własnościowa GPW (prawie 100 proc. akcji ma Skarb Państwa – red.) sprawia, że nasza giełda nie jest przygotowana do agresywnego działania kapitałowego. O prywatyzacji GPW na razie wciąż jedynie się mówi. Duża liczba spółek debiutujących w Warszawie imponuje, ale kapitalizacja już jest średnia, a obroty słabe – zauważył Bielecki.
Tymczasem Ludwik Sobolewski, prezes GPW, tajemniczo zanegował słowa byłego premiera.
- Dużo dzieje się teraz w aspekcie struktury własnościowej giełdy, ale nie mogę nic więcej powiedzieć - oświadczył
Zdaniem Jana Krzysztofa Bieleckiego, dobrym pomysłem na zwiększenie atrakcyjności GPW byłoby wprowadzenie na nią nawet w obecnej dekoniunkturze kilku znanych, dużych spółek.
- GPW potrzebuje takich firm, szczególnie gdy będzie duży free float – powiedział prezes Pekao. - Im trudniejsze otoczenie, tym odważniej trzeba podejmować decyzje – zachęcał do działania ministra skarbu.
Według Bieleckiego, konkretne decyzje Skarbu Państwa i kierownictwa giełdy mogą polepszyć postrzeganie GPW na arenie międzynarodowej.
- Trzeba dążyć do sytuacji, w której ustawi się kolejka chętnych do przejęć czy joint-venture i nie będziemy mieli nieprzyjemnych sytuacji, jak ostatnio z Pragą, gdzie odprawili GPW mówiąc, że nawet nie będą rozpatrywać jej oferty – skwitował szef Pekao, były dyrektor w EBOiR.
Henryka Bochniarz, prezydent PKPP Lewiatan, zwróciła uwagę na to, że GPW nie będzie atrakcyjnym partnerem, jeśli nie będzie w Polsce zdrowej i przewidywalnej gospodarki.
- Deregulacja, pakiet Szejnfelda czy projekty Komisji Przyjazne Państwo to są rzeczy pilne do wykonania – powiedziała.
Dodała, że bardzo dobrą, stabilizującą informacją, było zadeklarowanie przez premiera szybkiego wejścia Polski do strefy euro.
Jako zagrożenie dla naszego rynku Henryka Bochniarz wymieniła przede wszystkim powstanie silnego nurtu zwiększającego regulacje w Unii Europejskiej.
- Zwiększanie wymiaru kontroli, regulacji zabiera przestrzeń firmom i szczególnie dotyka te mniejsze. Jeśli Unia pójdzie w tę stronę, to kiepsko widzę realizację pozytywnych scenariuszy dla GPW – przyznała.
Tymczasem Ludwik Sobolewski, prezes GPW, wyjaśniał, że wzmacnianie rynku wymaga działań na wielu płaszczyznach.
- Nie próżnujemy, ale nie wszystko zależy od nas. Chodzi o czas otwarcia rynku, szybkość realizacji zleceń, ofertę instrumentów (brak na przykład krótkiej sprzedaży) czy duże spółki o wysokim free float i znanej marce (duże prywatyzacje) – powiedział.
Dodał także, że GPW trzyma rękę na pulsie, jeśli chodzi o możliwe przejęcia giełd w regionie lub zawiązanie aliansu strategicznego.
- Mam świadomość, że panna, która długo nie wychodzi za mąż, traci na atrakcyjności. Trzeba być czujnym – powiedział prezes GPW.