Scenariusz jaki zarysowął nam indeks blue chipów przypominał mocno ten wczorajszy. Po dobrym rozpoczęciu sesji, WIG20 starał się zdobyć 1900 punktów. Tym razem stronie kupującej udało się nawet przebić o 20 punktów psychologiczną barierę, jednak nie trwało to zbyt długo. Zaraz potem nastąpił równie szybki zwrot i „sparzeni” inwestorzy ściągnęli indeks w niższe rejony.
Duże zaskoczenie dla inwestorów przyniosła natomiast ostatnie półtorej godziny handlu. Mimo pozytywnego startu za Oceanem, indeks blue chipów zanurkował. Warszawscy inwestorzy nie reagowali na wydarzenia za granicą, choć ineksy amerykańskie rosły o ponad 1 proc., a węgierski BUX skoczył o 5,5 proc.
WIG20 mocno wsparły papiery KGHM, rosnąc piątą sesję z kolei oraz PGNIG (+3,5 proc.). Na rynku surowcowym drożały bowiem metale, natomiast kurs ropy przebił 61 USD/b, wspinając się najwyżej od 6 miesięcy. To dobrze wróży wynikom paliwowych spółek. Wyjątkiem był PKN Orlen (-2 proc.). Papierom płockiej spółki zaszkodziło obniżenie przez agencję ratingową Moody’s oceny z BAA3 do BA1 (zwanego potocznie „śmieciowym”) z negatywną perspektywą.
Taniały także papiery TP. Wzrostom nie sprzyjała obniżka wyceny
telekomunikacyjnej spółki przez analityków z UniCredit. Według specjalistów
akcje warte są teraz 20,2 zł (wobec 17,4 zł obecnie). Dwa dni wcześniej wycenę
obniżył też Morgan Stanley.
Na rynek trafiła też pozytywna rekomendacja. Tym
razem DM Millennium podniósł cenę docelową dla ING (+3 proc.) do 342 zł. Mimo
ostatniej ponad 70 proc. szarży na papierach banku, analitycy zalecają nadal
„akumulowanie” papierów.
Średnie i mniejsze spółki wyhamowały co prawda ostatnio swoje wzrosty. Nadal jednak jest wiele spółek, których wycena zmienia się w trakcie jednej sesji nawet o kilkanaście proc. Jedną z nich jest Monnari. Od dna z 18 marca można było zarobić już ponad 75 proc. Skąd taki wynik? Inwestorzy spekulują, że odzieżowa spółka zyska nowego inwestora. Liczą na Sylwestra Cacka, który wykupił ostatnio 22 proc. odzieżowego Redanu.
Pomimo, że środowa sesja zakończyła się relatywnie słabo na tle zachodnich parkietów, pozytywnie można odebrać ponowne ataki na 1900 oraz obrona przez WIG 30 tys. punktów. Tą różnicę we wzrostach trzeba będzie wkrótce nadrobić, tym bardziej, że w godzinach popołudniowych, amerykańskie wskaźniki sugerują pozytywne zakończenie notowań. Jest jeszcze szansa, że polskie indeksy nadrobią straty do giełd regionu i Zachodu.