GPW nadal nie może wyrwać się z marazmu

Przemek Barankiewicz
04-04-2002, 16:40

Sytuacja na warszawskiej giełdzie nadal jest zła. Żadna ze spółek nie wyróżniła się poziomem obrotów, a uwaga rynku koncentrowała się jedynie na walczących o finansowe przetrwanie: Elektrimie, Netii, Ocenie i Apeksimie. Wśród spółek z indeksu WIG 20 na palcach jednej ręki policzyć można było te, których kurs zmienił się o więcej niż 1 proc. Jednym słowem – totalny marazm.

Do takiej sytuacji na GPW przyczyniły się rynki zagraniczne. W Europie cały dzień indeksy znajdowały się pod kreską, a czary goryczy dopełnił nieoczekiwanie duży skok liczby nowozarejestrowanych bezrobotnych za oceanem. Zanosi się więc na dłuższą korektę na parkietach świata.

Spadki zdołał nieco wyhamować Elektrim, ale nadal jest najtańszy od lat. BRE już zapewne nie kupuje akcji holdingu, bo do zarejestrowania ich na najbliższym NWZA jest zbyt późno. Wszystkie karty na walnym zostały więc rozdane, a do 10 kwietnia kurs Elektrimu podlegać powinien mocnym wahaniom z tendencją do ruchu w dół. Udowodniła to fatalna końcówka notowań w wykonaniu holdingu.

Pogarsza się wycena KGHM. Spółka ma blisko 16 mln zł zaległości wobec fiskusa, co jednak jest kwotą śladową w bilansie miedziowego giganta. Planowane zmniejszenie inwestycji w Telefonię Dialog przeszło przez GPW bez echa.

W sektorze telekomunikacyjnym także było niewesoło. Korekcyjny spadek wyceny TP SA można wytłumaczyć złym klimatem wokół telekomów na świecie. Dziwi nieco spadek kursu Netii, której udało się zatwierdzić emisję dla „starych” akcjonariuszy.

Najsłabszym papierem na rynku okazał się Apexim. Spółka próbuje ratować swoje finanse uchwaleniem kapitału docelowego na najbliższym NWZA. Środowe przekazanie kontraktu na wdrożenie systemu informatycznego w BGŻ innej spółce to kolejna próba ucieczki przed wierzycielami. W zupełnie odmiennych humorach byli udziałowcy Oceanu, któremu udało się uniknąć upadłości. Jeszcze na początku notowań spółka traciła blisko 10 proc., by zakończyć dzień z kilkunastoprocentowym zyskiem.

Ze spółek zgrupowanych w indeksie WIG 20 najlepszy był Orbis. Rynek odebrał zapowiedź 0,4 zł dywidendy na akcję jako świadectwo dobrej kondycji finansowej spółki. Nie przestraszył się także emisją akcji na nabycie hoteli należących do Accor Polska. Ryzyko „drogiego” przejęcia aktywów francuskiego inwestora jest już chyba wkalkulowane w cenę polskiej spółki.

Od siedmioletniego dna odbił się Mostostal Zabrze. Przecena firmy związana z groźbą utraty kontroli nad PRInż., najcenniejszym z aktywów grupy, jest chyba przesadzona. Nie na darmo największym akcjonariuszem MZ jest Bank Handlowy, który w ostateczności może podratować śląski podmiot kredytem.

W piątek GPW raczej nie wyrwie się z marazmu. Jedynym istotnym wydarzeniem powinna być publikacja marcowej stopy bezrobocia w USA – pół godziny przed końcem giełdowego tygodnia w Warszawie.

Przemek Barankiewicz, p.barankiewicz@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GPW nadal nie może wyrwać się z marazmu