"Trudno wyobrazić sobie, co musiałoby się stać, by trend wzrostowy został odwrócony. Nie padło najbliższe wsparcie (minimum z 9 kwietnia) na poziomie 1628 pkt dla WIG20. Mamy korektę w trendzie wzrostowym trwającym od połowy lutego - mówi "PB" Marcin Lachowski z Biura Maklerskiego BGŻ.
Dlaczego to raczej korekta, a nie powrót do długoterminowego trendu
spadkowego? "Po pierwsze - skala spadku jest niewielka w porównaniu z
poprzedzającym go wzrostem, a na wykresie nie powstały wyraźne sygnały
zapowiadające większy spadek" - wylicza Lachowski. Ponadto - według eksperta
- sytuacja na rynkach zagranicznych wcale nie wygląda źle. "Na początku
kwietnia GPW była jednym z najmocniejszych rynków na świecie. Teraz jest
stosunkowo słaba, ale za to inne parkiety wyglądają dobrze" komentuje analityk
BM BGŻ.