GPW: pakietówki na BRE zdominowały początek handlu

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2003-12-04 11:25

Notowania otworzyły się niewielkim spadkiem w okolicy 1500 pkt na WIG 20. Senną atmosferę pierwszych minut przerwały wyraźnie umówione transakcje akcjami BRE, których łączna wartość przekroczyła 56 mln zł. Na pozostałych największych spółkach spokojnie. Giełdy zachodnioeuropejskie rozpoczęły na minusie.

Po spadkowym zakończeniu wczorajszego handlu za oceanem indeksy Eurolandu wystartowały na minusach. Niewykluczone, że nastroje na rynku niemieckim poprawi publikacja lepszych od oczekiwanych danych makro dotyczących bezrobocia. Na plusach są za to kontrakty amerykańskie. To powinno pomóc kupującym w dalszej części sesji na GPW.

Wśród największych spółek popyt podciąga w górę KGHM i Prokom. Reszta blue chipów na niewielkich minusach. Poza BRE obroty są symboliczne. Na akcjach banku przeprowadzono pakietówki w pierwszych minutach sesji. Tymczasem niedługo kończy się proceduralne wezwanie na akcje BRE ogłoszone przez głównego udziałowca Commerzbank po cenie znacznie niższej od kursu rynkowego.

Końcówka wczorajszych sesji na rynkach amerykańskich nie była optymistyczna, ale jej wydźwięk jest ograniczony. W trakcie sesji indeksy oddaliły się od swoich maksimów. Nasdaq dynamicznie odbił się od poziomu 2000 pkt i zakończył handel 1 proc. przeceną. Obserwatorzy rynków akcji po raz kolejny ostrzegają przez rysującym się klinem zwyżkującym na głównych indeksach, szczególnie S&P500.

Poniedziałkowy wyskok znacznie skomplikował sytuację na warszawskiej giełdzie. Powrót indeksu WIG 20 ponad 1500 pkt zanegował zdecydowane sygnały sprzedaży. Jednocześnie wciąż posiadacze akcji nie odetchnęli z ulgą. Wzrost z początku tygodnia nie doczekał się kontynuacji, nawet pomimo sprzyjającej sytuacji na giełdach zachodnich. Za to kupujący bronią zdobytych pozycji. Pokazały to szczególnie wczorajsze notowania, gdzie atmosfera w obozie kupujących ocierała się o panikę (szczególnie na kontraktach). Czy rynek stać na większy wzrost. Wydaje się, że indeks największych spółek ma szansę na zwyżkę do strefy 1535 - 1550 pkt, która stanowi pierwszą istotniejszą barierę do wzrostu. Fiasko popytu na tym poziomie powinno doprowadzić do kontynuacji listopadowej przeceny.